Ustawa o utworzeniu Polskiej Agencji Kosmicznej przechodzi przez Sejm. Pomysł jest na swój sposób atrakcyjny, choć są wątpliwości co do szczegółów finansowych.

Polska i programy kosmiczne? Dla wielu osób brzmi to zabawnie, ale nasz kraj udziela się w pewnych programach kosmicznych i ma kosmiczne plany. Pytanie tylko, czy nasz kraj potrzebuje osobnej państwowej agencji od spraw kosmicznych?

Polish Space Agency


Nasi posłowie uważają, że potrzebna jest Polska Agencja Kosmiczna, czyli POLSA (z ang. Polish Space Agency). Nie wiadomo, dlaczego posłowie nie chcą czegoś bardziej polskiego, np. PAK (z pol. Polska Agencja Kosmiczna).

Agencja ma podlegać premierowi i ma się zajmować m.in. tworzeniem założeń, zapewnianiem spójności polskiej polityki kosmicznej, reprezentowaniem kraju na arenie międzynarodowej itd. Będzie działać na rzecz rozwoju m.in. technologii satelitarnych oraz ich zastosowania dla celów użytkowych, przemysłowych, obronnych i naukowych.

Agencja ma też pomagać środowiskom naukowym oraz firmom w pozyskiwaniu finansowania i zamówień, a także we wdrażaniu technologii kosmicznych. Oczywiście agencja ma być również koordynatorem, tzn. teoretycznie ma przejąć działania związane z kosmosem, które teraz są rozbite między różne instytucje państwowe.

Pomysł utworzenia POLSA wyszedł od posłów jeszcze w ubiegłym roku. Jest inicjatywą "ponadpartyjną". Dopiero w kwietniu tego roku skierowano go do I czytania w Sejmie. Przeszedł przez komisje Gospodarki i Obrony Narodowej. 29 maja komisje przyjęły projekt z poprawkami o charakterze redakcyjnym i doprecyzowującym. Posłowie pracowali nad tym projektem również w czasie ostatniego posiedzenia Sejmu. Izba przystąpi do trzeciego czytania projektu w bloku głosowań.

Ile to będzie kosztowało?


Polski rząd generalnie popiera ideę, ale na początku czerwca rada ministrów skrytykowała projekt. Łatwo jest posłom powiedzieć "zróbmy agencję kosmiczną", ale przecież ktoś musi za to zapłacić. Wydaje się, że posłowie nie przemyśleli skutków finansowych utworzenia nowej instytucji, np. nie określili wysokości kosztów. Rząd widzi też potrzebę wyjaśnień w zakresie przepisów dotyczących określenia składników majątkowych i niemajątkowych przyszłej Agencji przez Ministerstwo Gospodarki i Ministerstwo Obrony Narodowej.

Kwestia kompetencji Agencji też nie wydaje się rządowi całkiem doprecyzowana.

Będziemy jeszcze obserwować losy tego projektu. Tymczasem warto zauważyć, że nawet bez agencji kosmicznej Polska ma swój plan kosmiczny zakładający m.in. budowę satelity obserwacyjnego. Polska jest też członkiem Europejskiej Agencji Kosmicznej, a nasi rodacy mają swój wkład w istotnych misjach kosmicznych, np. polskim wkładem w łaziku Curiosity są niechłodzone detektory na podczerwień MCT.

[Marcin Maj]