Czy popularne niegdyś telefony z klapką znów zdobędą rynek w wielkim stylu i w znacznie unowocześnionej formie? To całkiem możliwe. Jeden z szefów Samsung Display twierdzi, że w przyszłym roku w sklepach powinny pojawić się smartfony z ekranami, które będzie można złożyć na pół.

Takie rozwiązanie umożliwiłoby projektowanie urządzeń z dużymi wyświetlaczami mieszczących się łatwo w każdej kieszeni. Należy jednak pamiętać o kilku technologicznych przeszkodach stojących na drodze do stworzenia wydajnego smartfona z klapką. Przede wszystkim producent musiałby umieścić większość podzespołów w górnej lub dolnej części sprzętu. Poza tym nie jesteśmy pewni, czy w takiej konstrukcji udałoby się zastosować odpowiednio pojemną baterię i czy po złożeniu boczna ścianka telefonu nie byłaby zbyt szeroka. Mimo tych obaw ufamy jednak Samsungowi i liczymy na to, że po Galaxy Note Edge i Galaxy S6 zobaczymy niedługo kolejny mocny smartfon z oryginalnym wyświetlaczem.

Interesujące są także ostatnie poczynania firmy LG. Wrażenie robi już wygięty G Flex2, a koncern ma w zanadrzu także prototypy ekranów, które można zwijać w rulon oraz przezroczystych wyświetlaczy P-OLED. Te pierwsze mają znaleźć zastosowanie na przykład w telewizorach i tabletach, a drugie pozwolą cieszyć się dobrodziejstwami rozszerzonej rzeczywistości bez konieczności zakładania specjalnych gogli czy okularów. Zdaniem koreańskiej firmy rozwiązania te trafią na komercyjny rynek już w 2016 roku.