Gdzie dokładnie tkwi problem? Chodzi o wyszukiwarkę Google, która jest wszechobecna. Nie byłoby w tym jednak żadnego problemu, gdyby nie faworyzowanie przez Google innych własnych produktów. Inne usługi i rozwiązania firmy są lepiej promowane w Google, a to odbija się kosztem konkurencji.

Z informacji przekazanych przez Financial Times wynika, że Parlament Europejski chce oddać sprawę w ręce Komisji Europejskiej, która mogłaby zmusić Google do działań, w tym takich, jak rozdzielenie.

Rzekomo projekt ma być sfinalizowany na początku przyszłego tygodnia, a głosowanie w tej sprawie ma odbyć się już w czwartek. Co z tego wyniknie? O tym przekonamy się za jakiś czas.