Komputer uczący inny komputer gry w Pac-Mana to istotne osiągnięcie naukowców z Washington State University. Pytanie tylko, czemu to ma służyć?
Dość często słyszymy o osiągnięciach polegających na tym, że komputery i roboty potrafią się czegoś nauczyć. Można przykładowo nauczyć robota takiego podawania noża, aby przy okazji nie pociąć człowieka. Potrzebny jest jednak człowiek, który robota tego nauczy.

Komputer naucza komputer


Naukowcy z Washington State University chcą osiągnąć więcej. Chcą sprawić, aby komputery mogły uczyć się od siebie nawzajem. W ramach badań naukowcy stworzyli pary wirtualnych robotów, które zachowują się jak uczeń i nauczyciel. Jeden komputer uczył się grać w Pac-Mana lub wersję StarCrafta, drugi dawał mu instrukcję.

Komputer-uczeń nie tylko nauczył się grać, ale z czasem przerósł swojego mistrza. Efekty badań, którymi kierował Matthew E. Taylor, zostały opisane w czasopiśmie Connection Science.

Po co? Dla transferu wiedzy!


Brzmi to fantastycznie, ale wiele osób zada sobie proste pytanie. Po co uczyć komputery jak nauczać inne komputery?

Na to pytanie jest kilka odpowiedzi. Po pierwsze wiedza wytworzona w czasie badań zawsze może się do czegoś przydać. Tak to jest z nauką. Po drugie jeśli uda się stworzyć komputery nauczające, to w przyszłości mogą one uczyć nie tylko inne komputery, ale także ludzi.

Najważniejsze jednak wydaje się to, że uczenie się jest dodatkowym sposobem transferowania wiedzy. Teoretycznie w przyszłości jeśli zechcesz wymienić robota-sprzątaczkę, nie będziesz musiał na nowo go programować. Stary robot-sprzątaczka nauczy nowego robota wszystkiego o Twoim domu. Potem, w poczuciu spełnionego obowiązku, będzie mógł trafić na śmietnik. Nie zginie wiedza o tym, że nie lubisz mycia podłogi po południu.

To oczywiście bardzo futurystyczna wizja. Na chwilę obecną komputery nie mogą uczyć komputerów bardzo złożonych rzeczy. Trzeba zaczynać od małych kroczków, właśnie takich jak nauka gry w Pac-Mana.

Jeśli nie nauczanie, to co?


Podczas gdy Amerykanie pracują nad nauczaniem komputerów, Europejczycy pracują nad innym rozwiązaniem do transferowania wiedzy pomiędzy robotami. Chodzi o sieć RoboEarth, czyli istny internet robotów. Teoretycznie robot nie musi być programowany i nie musi posiadać dużo pamięci. Wystarczy, by łączył się z chmurą, pobierając potrzebne informacje i programy.

Czy RoboEarth może całkowicie zastąpić komputerowe nauczanie? Teoretycznie można te rzeczy połączyć. Roboty mogłyby uczyć się, nauczać inne roboty i wymieniać się wiedzą przez wspólną sieć. Jeśli uda się to osiągnąć, droga do podboju świata stoi dla nich otworem.

[Marcin Maj]