Analitycy już wcześniej przewidywali, że czwarty kwartał 2014 roku (a dla Apple był to pierwszy kwartał 2015 roku fiskalnego) będzie rekordowy. Oficjalne informacje przekazane przez firmę z Cupertino okazały się być lepsze od przewidywań.

Zacznijmy od tego, że Apple sprzedało w zeszłym kwartale aż 74,5 mln iPhone'ów. To absolutny rekord. Poprzedni należał do adekwatnego okresu z 2013 roku, gdy sprzedano 51 mln smartfonów z iOS. Największym zainteresowaniem cieszył się 4,7-calowy iPhone 6. Niemniej, są pewne regiony świata, gdzie chętniej kupowano 5,5-calowy model - iPhone'a 6 Plus. iPhone przez ostatnie miesiące zyskał na popularności nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale również w Azji (w tym w Chinach, Japonii i Korei Południowej).

iPhone już od dawna jest głównym motorem biznesu Apple, ale w zeszłym kwartale umocnił się jeszcze bardziej i odpowiadał za aż 69% wszystkich przychodów firmy z Cupertino. Skoro jesteśmy przy przychodach, to te wyniosły ponad 76 mld dolarów! To o 30% więcej niż w adekwatnym okresie z 2013 roku. Natomiast zysk netto zamknął się w kwocie 18 miliardów. Wartość jednej akcji Apple wzrosła o 3,06 dolara. Warto również dodać, że Apple obecnie ma aż 178 miliardów w gotówce. Dla porównania, Intel ma kilka miliardów mniej.

Jak natomiast wyglądała sprzedaż iPadów i komputerów Mac? W pierwszym przypadku doszło do spadku, który obserwowaliśmy przez cały 2014 rok. Apple sprzedało w zeszłym kwartale 21,4 mln iPadów, czyli o 18% mniej niż w adekwatnym okresie z 2013 roku, gdy padł rekord w postaci 26 mln sprzedanych tabletów z iOS. Tim Cook przekazał, że wynika to z dłuższego cyklu życiowego tych produktów. Natomiast sprzedaż Maców zamknęła się w liczbie 5,2 mln sztuk, co przekłada się na 14% wzrost w skali rok/rok.

Istotną informacją jest również fakt, że w zeszłym kwartale Apple sprzedało miliardowe urządzenie z systemem iOS. Był to iPhone 6 Plus z 64 GB pamięci w kolorze Space Gray, który został kupiony w listopadzie.

W trakcie wczorajszej telekonferencji Tim Cook przekazał również informacje związane z Apple Watch. Firma przewiduje wprowadzenie tego produktu do sprzedaży już w kwietniu tego roku. Tak więc plotki o marcowej premierze zostały rozwiane.

Apple Watch będzie dostępny w cenie od 349 dolarów. Zegarek będzie dostępny w dwóch wersjach (z różnymi przekątnymi ekranu) i wielu wariantach (klasyczny, sportowy etc.). Wielu użytkowników iPhone'ów chce zakupić ten produkt, ale jego produkcja w tym roku ma być problematyczna. To oznacza, że Apple Watch może być gadżetem deficytowym.

Zeszły kwartał był dla Apple naprawdę niezły. Prognozy na ten kwartał przewidują przychody na poziomie 52-55 mld dolarów.