Mimo, że z roku na rok wpływy z abonamentu RTV rosną, to wciąż za mało, by Telewizja Polska mogła skutecznie spełniać funkcję misyjną - mówi w rozmowie z Gazetą Wyborczą Jan Dworak, przewodniczący KRRiT. Na razie jednak wciąż brak projektu w sprawie nowego systemu finansowania mediów publicznych.

Szef KRRiT jest zdania, że media publiczne powinny uwolnić się od konkurowania z komercyjnym rynkiem reklamy. Jednak by tak się stało, znaczna część środków na media publiczne powinna pochodzić z abonamentu, a tylko około 20 proc. z reklam.

Działań w kierunku wprowadzenia nowego systemu nie widzę. Obecny daje zbyt małą kwotę, aby TVP mogła spełniać funkcję misyjną, a do tego jest niesprawiedliwy i demoralizujący, bo dotyczy tylko tych, którzy kiedyś zarejestrowali odbiorniki, a nie tych, którzy je mają, a tego nie zrobili, czyli złamali prawo
- mówi Gazecie Wyborczej Jan Dworak, przewodniczący KRRiT

KRRiT proponuje dwa rozwiązania Pierwsze znana z rynku Niemieckiego opłata powszechna od każdego gospodarstwa domowego. Z kolei drugie to pobieranie opłat od każdego mieszkania, do którego podłączona jest energia elektryczna. Z analiz KRRiT wynika, że oba rozwiązania by się sprawdziły.

Krajowa Rada zrobiła analizy potrzeb mediów publicznych jesienią ubiegłego roku i okazało się, że przy 13 zł opłaty od gospodarstwa domowego osiągnęlibyśmy zamierzony cel - właściwe finansowanie
- twierdzi Dworak.

Okazuje jednak, że do wprowadzenia opłaty audiowizualnej jeszcze daleka droga.

Nie mamy nawet projektu ustawy, więc do wprowadzenia nowego prawa jeszcze długa droga. Dużo mówimy na ten temat, ale nie ruszamy się z miejsca
- zauważa Dworak.

[Łukasz Szewczyk]