Starsi użytkownicy pewnie doskonale pamiętają kultowy sprzęt audio z czasów PRL sygnowany logo Unitra, stowarzyszenia Zjednoczonego Przemysłu Elektronicznego i Teletechnicznego, łączącego pod wspólną marką produkty wielu czołowych firm z branży, jakie w ówczesnych czasach działały na naszym rynku.

Zresztą Unitra produkowała prawie wszystko co miało związek z elektroniką, zrzeszając w sumie 28 przedsiębiorstw (dane z 1985r), w tym Telekom, Tonsil oraz Diora. Po zmianie ustroju Unitra zmieniła swój charakter oraz branżę i choć nie sprzedawała już elektroniki, to nadal funkcjonowała.

Niedawno właściciele marki postanowili o powrocie na rynek elektroniki z nowymi produktami. Początek jest dość skromny i nad wyraz ostrożny, czemu trudno się dziwić. Na razie firma będzie sprzedawać trzy modele słuchawek nausznych o symbolach SN-50 (konstrukcja Tonsila), SN-40 oraz SN-30, dwa modele dokanałowych słuchawek SD-20 i SD-10, wzmacniacz lampowy o wdzięcznym imieniu Edward, oraz kilka modeli uchwytów do telewizorów, które noszą polskie imiona Andrzej, Kazimierz, Roman, Ryszard, Stanisław, Wacław i Zdzisław.

Władze Unitry są przekonane, że uda im się odnieść rynkowy sukces, zwłaszcza, że ich produkty zostały wycenione tak, by mogły trafić do jak najszerszej grupy odbiorców. Najtańszy model słuchawek będzie kosztował raptem 30zł. Do zakupów ma też zachęcić hasło reklamowe "born in Poland".