Lexus Hooverboard

Po miesiącu droczenia strzępkami informacji i spekulacjami, Lexus nareszcie zaprezentował swoją lewitującą deskorolkę na prawdę, na żywo i co ciekawe faktycznie działającą. Co prawda jej możliwości nie dorównują tej z "Powrotu do przyszłości", jednak nadal zdaje się zapewniać mnóstwo dobrej zabawy!



Jak widać na filmie opanowanie nad produktami z przyszłości jest trudne. Nawet taki zawodowiec jak Ross McGouran musiał solidnie napracować się aby opanować najprostsze ruchy na tej desce. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę że jazda na lewitującej desce Lexusa jest jak jazda okrakiem na kolejce
MagLev. Zasada jej pracy w skrócie opiera się na schłodzonych super przewodnikach i silnych magnesach działających przeciwko grawitacji aby oderwać deskę i jeźdźca od ziemi. Widowiskowy dym wydobywający się po bokach nie służy celom dekoracyjnym. To wilgoć kondensująca się od ciekłego azotu chłodzącego super przewodniki do -195,8° Celsjusza, temperatury która zapewnia im właściwości super przewodzące.

Jednak para nie jest jedynym elementem pokazu, który nie jest tym na co wygląda. Największym rozczarowaniem dla miłośników lewitującej deskorolki (hooverborad) jest fakt, że trasa na której jechał, a raczej nad którą leciał, miała pod sobą metal. Bez specjalnego przygotowania podłoża, w normalnym Skate parku deska byłaby po prostu zbyt ciężka. Pomijając aspekt promowania zdrowego trybu wypoczynku na wolnym powietrzu, prezentacja ta niewiele różni się od innych eksperymentów laboratoryjnych.

Tak czy inaczej, mocno ograniczona lewitująca deskorolka jest nadal lewitującą deskorolką. Poniżej dla ciekawskich dokument po angielsku opisujący fizykę działającą za zabawą na Lexsus hooverboard.



Wiele z tych ujęć pewnie zostało nakręcone za pomocą DJI Phantom 3 Professional ;-)