Według plotek, nowe rozwiązanie, określane jako „Framerate Estimator”, ma analizować konfigurację sprzętową użytkownika i na tej podstawie przewidywać, jak dana gra będzie działać na jego komputerze. To duży krok naprzód względem obecnego systemu opartego wyłącznie na wymaganiach minimalnych i rekomendowanych, które często nie oddają realnej wydajności w praktyce.
Kluczową rolę w działaniu systemu odgrywają dane zbierane od samych graczy. Valve wykorzystuje anonimowe informacje o wydajności z różnych konfiguracji sprzętowych, aby tworzyć bardziej realistyczne prognozy. Na początkowym etapie funkcja testowana jest głównie na urządzeniach z systemem SteamOS, takich jak Steam Deck, gdzie liczba możliwych konfiguracji jest ograniczona.
Jeśli rozwiązanie okaże się skuteczne, może znacząco zmniejszyć liczbę zwrotów gier i ułatwić podejmowanie decyzji zakupowych. Dziś wielu użytkowników musi samodzielnie sprawdzać testy wydajności czy opinie innych graczy, aby upewnić się, że dana produkcja będzie działać płynnie na ich sprzęcie.
Największym wyzwaniem pozostaje jednak dokładność. Na końcowy wynik wpływają różne czynniki, takie jak ustawienia graficzne, technologie skalowania obrazu czy indywidualne konfiguracje komputerów gamingowych.