Jak wynika z analizy Financial Times, od września 2024 do 2025 roku aż 374 spółki z indeksu S&P500 wspominały o sztucznej inteligencji podczas telekonferencji dotyczących wyników finansowych. W większości przypadków przedstawiciele firm podkreślali, że wdrożenia AI przynoszą wyłącznie pozytywne efekty. Problem w tym, że deklaracje te nie znajdują odzwierciedlenia w szerszych danych makroekonomicznych - nie widać wyraźnego przyspieszenia wzrostu produktywności, które można byłoby bezpośrednio powiązać z implementacją tej technologii.
Jeszcze bardziej stonowany obraz wyłania się z badania opublikowanego przez National Bureau of Economic Research. Ankieta objęła 6000 prezesów, dyrektorów finansowych i innych członków najwyższej kadry zarządzającej w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Australii. Choć około dwie trzecie respondentów zadeklarowało, że korzysta ze sztucznej inteligencji w pracy, średni czas poświęcany na jej użycie wynosił zaledwie około 1,5 godziny tygodniowo. Co czwarty ankietowany przyznał natomiast, że w ogóle nie korzysta z AI w miejscu pracy. Z badania wynika również, że niemal 90% firm nie odnotowało wpływu sztucznej inteligencji na poziom zatrudnienia ani produktywność w ciągu ostatnich trzech lat. Oznacza to, że mimo intensywnej narracji wokół transformacyjnego potencjału AI, w praktyce jej znaczenie dla codziennego funkcjonowania przedsiębiorstw pozostaje na razie marginalne.
Jednocześnie oczekiwania wobec przyszłości są znacznie bardziej ambitne. Kadra zarządzająca prognozuje, że w ciągu najbliższych trzech lat sztuczna inteligencja zwiększy produktywność o 1,4% oraz produkcję o 0,8%. Firmy spodziewają się także redukcji zatrudnienia o 0,7% w tym okresie. Co ciekawe, sami pracownicy raportują obecnie wzrost zatrudnienia na poziomie 0,5%, co dodatkowo pokazuje rozdźwięk między przewidywaniami a bieżącą sytuacją. Obraz, który wyłania się z tych danych, przypomina wcześniejsze fale technologicznego entuzjazmu, gdy obietnice rewolucji wyprzedzały realne efekty gospodarcze. Sztuczna inteligencja bez wątpienia pozostaje jednym z najważniejszych trendów technologicznych dekady, jednak jej wpływ na rynek pracy i wzrost gospodarczy - przynajmniej na razie, okazuje się znacznie bardziej ewolucyjny niż rewolucyjny.