Na początek producent przygotował zestaw o pojemności 32 GB, składający się z dwóch modułów po 16 GB. Pamięci pracują z prędkością DDR5-6000, a deklarowane podstawowe timingi wynoszą CL36-36-36-76. Jest to więc konfiguracja dobrze wpisująca się w wymagania współczesnych komputerów wykorzystujących procesory AMD Ryzen i platformę AM5.
Najważniejszą cechą Flare X5X jest obsługa AMD EXPO ULL (Ultra Low Latency). W porównaniu ze standardowym profilem EXPO technologia pozwala zapisać bardziej szczegółowo zoptymalizowane subtimingi pamięci. Użytkownik nie musi więc ręcznie dostosowywać dużej liczby parametrów w BIOS-ie - odpowiedni profil można aktywować na kompatybilnej płycie głównej. Samo DDR5-6000 pozostaje przy tym formą podkręcania pamięci, dlatego uzyskanie deklarowanych parametrów wymaga odpowiedniego procesora, płyty głównej oraz BIOS-u obsługującego właściwy profil EXPO. Bez jego aktywacji moduły uruchamiają się z ustawieniami zapisanymi w standardowym profilu SPD. Warto też zaznaczyć, że na razie producent nie przedstawił niezależnych wyników testów pokazujących, jak duży wzrost wydajności zapewnia EXPO ULL w przypadku nowych Flare X5X. Korzyści mogą zależeć między innymi od zastosowanego procesora, płyty głównej i konkretnego obciążenia.
Flare X5X wyróżniają się również dość prostą konstrukcją. G.SKILL zrezygnował z podświetlenia RGB, a moduły otrzymały minimalistyczne radiatory. Seria jest więc skierowana także do osób, które bardziej niż efektowny wygląd cenią prostą konstrukcję i wydajność. Na tę chwilę G.SKILL potwierdził jedynie wariant 32 GB (2x16 GB) DDR5-6000 CL36-36-36-76. Producent zapowiada stopniowe wprowadzanie pamięci do sprzedaży na kolejnych rynkach, jednak nie podał jeszcze konkretnej daty premiery sklepowej ani sugerowanej ceny. Flare X5X mogą być interesującą propozycją dla użytkowników komputerów z procesorami Ryzen, którzy chcą wykorzystać DDR5-6000 i jednocześnie uzyskać niższe opóźnienia bez ręcznego strojenia kilkudziesięciu parametrów pamięci. Na rzeczywistą ocenę możliwości nowych modułów trzeba jednak poczekać do pierwszych niezależnych testów.