Apple nadal osiąga rewelacyjne wyniki finansowe. Jest w tym zasługa Chin. Przychody z tego kraju niemal się podwoiły. Nawet malejąca sprzedaż iPadów nie może popsuć ogólnego wrażenia.

Firma Apple znów ogłosiła rekordowe kwartalne wyniki finansowe (za III kwartał 2015 r.). Przychody w tym kwartale wyniosły 51,5 mld dolarów, co oznacza wzrost o 22% w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Zysk netto wyniósł 11,1 mld dolarów, podczas gdy w tym samym kwartale rok wcześniej wynosił 8,5 mld.

iPhone sprzedaje się dobrze, iPad gorzej

Warto spojrzeć na sprzedaż poszczególnych urządzeń.
  • iPhone - 48,04 mln sprzedanych sztuk (wzrost o 22% r/r)
  • iPad - 9,8 mln sprzedanych sztuk (spadek o 20% r/r)
  • Mac - 5,7 mln sprzedanych sztuk (wzrost o 3% r/r).

Wykres poniżej prezentuje liczby sprzedanych urządzeń w porównaniu z rokiem ubiegłym.


Jedna rzecz rzuca się w oczy. Sprzedaż iPadów ciągle spada. Analitycy łączą ten fakt z udostępnieniem większych iPhone'ów. Z drugiej strony obserwujemy większą popularność urządzeń hybrydowych. Apple również stara się wbić w ten trend, czego wyraźnym objawem jest iPad Pro.

Usługi i produkty "inne"


Co z innymi urządzeniami, jak Apple Watch? Apple nie podaje szczegółowych wyników. Firma ujawnia jedynie, że produkty z kategorii "inne" przyniosły w minionym kwartale 3 mln dolarów przychodu i jest to 61% więcej niż rok temu. Kategoria "inne" obejmuje Apple Watcha, ale także Apple TV, produkty Beats, iPody oraz wszelkie akcesoria z markami Apple.

Trzeba jeszcze dodać, że usługi Apple (usługi internetowe, Apple Pay itd.) przyniosły 5 mln dolarów przychodu. To o 10% więcej niż przed rokiem.

Gdzie Apple zarabia?


Tradycyjnie największym rynkiem Apple są Ameryki. Stamtąd przyszło 21 mln dolarów przychodu. Wzrost na tym rynku wyniósł 10% r/r,. W Europie, z której pochodzi 10,7 mln przychodu, wzrost wyniósł zaledwie 2%. W Japonii wzrost wyniósł 9%.

Niesamowity wzrost zaobserwowano w Chinach - aż 99% w ujęciu rocznym. Rok temu dzięki Chinom Apple zarobiła 6,2 mln dolarów. Teraz przychód z tego państwa wynosi ponad 12,5 mln.

30% "konwertytów"?


Szef Apple Tim Cook ujawnił jeszcze jedną ciekawą informację. Stwierdził, że 30% nabywców iPhone'ów to ludzie rezygnujący z urządzeń z Androidem. Podobno ten odsetek nie był tak wysoki od czasu, gdy Apple zaczęła śledzić statystyki "konwersji".

Z drugiej strony trzeba mieć na uwadze, że coraz więcej ludzi ma jakiekolwiek smartfony. Kurczą się możliwości poszukiwania nowych nabywców iPhone'ów wśród osób kupujących pierwsze urządzenie tego typu. Apple już teraz stara się tak reklamować swoje produkty, aby przekonać posiadaczy urządzeń z Androidem. Nie jest to wyłącznie sprytne marketingowe zagranie. To się staje rynkową koniecznością.

[Marcin Maj]