Na łamach portalu WCCFTech pojawiła się fatalna informacja dla osób czekających na premierę procesorów z rdzeniami Haswell-E. Niestety najsłabszy układ z tej rodziny ma być znacznie droższy od swego poprzednika. Stanie się tak dlatego, że będzie to procesor z większą ilością rdzeni, a Intel nie chce burzyć dotychczas funkcjonującego schematu. Mówiąc wprost jeśli chcesz więcej rdzeni, to zapłać więcej. Ostatecznie podstawowy model Core i7-5820K z sześcioma rdzeniami Haswell-E będzie 20% droższy od czterordzeniowego Core i7-4820K na bazie Ivy Bridge-E.

Jeśli chodzi o dwa kolejne modele o symbolach Core i7-5930K i Core i7-5960X, to ich cena względem poprzedników nie powinna wzrosnąć, a więc możemy się spodziewać że wyniesie odpowiednio około $555 i $990.

Procesory Haswell-E będą produkowane w 22nm procesie litograficznym a zamontujemy je w podstawce LGA 2011-3 (ulepszona wersja obecnie wykorzystywanej LGA 2011). Do sprzedaży trafią zarówno odmiany sześciordzeniowe (dwunastowątkowe), jak i ośmiordzeniowe (szesnastowątkowe), z maksymalnie 20MB pamięci podręcznej, 40 liniami PCI-Express 3.0 i czterokanałowym kontrolerem typu DDR4-2133MHz

Nowe procesory Intela dla entuzjastów będą pierwszymi, 8-rdzeniowymi układami dedykowanymi dla rynku konsumenckiego. Wzorem poprzedników opisywane chipy dostaną co najmniej dwa generatory taktów zegarowych (OC przez podnoszenie BClk) i będą mogły pochwalić się odblokowanym mnożnikiem. Zabraknie również IGP, który w tym segmencie jest całkowicie zbędny, a podnosiłby niepotrzebnie TDP, który w przypadku Haswelli-E będzie wynosić 130-140W.