Rynek talerzowych dysków ma się coraz gorzej. Jedna z największych firm produkujących od lat towarzyszące nam twardziele zmuszona została do zamknięcia jednej ze swoich największych fabryk. Mowa chińskim zakładzie w miejscowości Suzhou, którego zamknięcie z pewnością będzie miało znaczący wpływ na wielkość dostaw urządzeń.

Jest to kolejny krok w zapowiadanej w ubiegłym roku restrukturyzacji firmy. W ramach tychże działań Seagate zamierza zmniejszyć ilość produkowanych dysków z 60 milionów, do maksymalnie czterdziestu. Firma zamierza natomiast większą troską obdarzyć pamięci SSD lub eMMC, które powoli przymierzają się do zdominowania rynku dzięki szybkości oraz stale malejącym kosztom produkcji.

Tymczasem w chinach wraz z zamknięciem jednostki pracę straciło 2200 osób, co do spółki z ubiegłorocznymi zwolnieniami daje liczbę ponad 10 tys osób.