W dziesięciu kolejnych ma dojść do automatyzacji procesu zakupowego powierzchni reklamowych. Właściciela zmieni także część Microsoftu odpowiedzialna za mapy.

Microsoft ogłosił wczoraj zawarcie dziesięcioletniej umowy o współpracy z firmą AOL. Na jej podstawie Bing stanie się wyszukiwarką na stronach należących do medialnego koncernu. Będzie ona także odpowiadała za reklamy w wynikach wyszukiwania. Microsoft twierdzi, że dzięki temu ruchowi AOL zyska dostęp do wyszukiwarki światowego formatu.

Bing ma teraz około 20 proc. udziału w amerykańskim rynku wyszukiwania, przy czym cały czas on rośnie. Microsoft stawia przede wszystkim na wzrost organiczny, nie wzbrania się jednak przed zawieraniem tego typu umów. Wśród serwisów internetowych, w których teraz obecny będzie Bing są Huffington Post, Engadget, Adap.tv oraz TechCrunch.

Oprócz tego AOL stanie się wyłącznym sprzedawcą reklam typu display, w tym mobilnych oraz wideo, w dziewięciu krajach - Brazylii, Francji, Hiszpanii, Japonii, Kanadzie, Niemczech, Stanach Zjednoczonych, Włoszech i Zjednoczonym Królestwie. De facto Microsoft oddaje swój biznes reklamowy w ręce medialnego koncernu w wymienionych państwach. AOL przejmie pracowników w zgodzie z obowiązującym prawem oraz po zakończeniu konsultacji z pracownikami.

Amerykańskiej firmie udało się także zawrzeć umowę z AppNexus dotyczącą dostępu do platformy internetowej, z pomocą której reklamodawcy mogą samodzielnie zakupić przestrzeń reklamową online. W tym wypadku dotyczy ona dziesięciu krajów - Austrii, Belgii, Danii, Finlandii, Irlandii, Holandii, Norwegii, Portugalii, Szwecji i Szwajcarii. W ciągu najbliższych kilku miesięcy nastąpi przeniesienie operacji oraz pracowników.

A jakby tego było mało zawarta została kolejna umowa, tym razem z Uberem. Firma przejmie część biznesu Microsoftu zajmującego się mapami, a konkretnie jednostki odpowiedzialne za pozyskiwanie map oraz ich przetwarzanie. Uber zaoferuje pracę około stu obecnym pracownikom amerykańskiego giganta.

[Michał Chudziński]