Filmowy serwis streamingowy MovieTube otrzymał pozew od MPAA. Organizacja domaga się odszkodowania oraz zaprzestania działalności. To ostatnie już chyba się wydarzyło.

Streaming filmów i seriali to coraz popularniejszy sposób na ich oglądanie w internecie. Nie brak serwisów internetowych, które taką usługę oferują. Także i w Polsce ich nie brakuje. Nie zawsze jednak działalność ta jest całkowicie zgodna z prawem. Podobnie jak w przypadku torrentów, także i w tym segmencie są podmioty będące na bakier z przestrzeganiem prawa autorskiego. Jednym z nich jest MovieTube.

Do sądu okręgowego w Nowym Jorku pod koniec zeszłego tygodnia trafił pozew z powództwa MPAA, czyli organizacji zrzeszającej największe amerykańskie wytwórnie filmowe: 20th Century Fox, Columbia Pictures, Disney, Paramount, Universal oraz Warner Bros - podaje TorrentFreak. Główny zarzut? Jak można się domyślić, model serwisu internetowego określony został jako promujący naruszenia praw autorskich dla zysku.

MPAA wymienia w pozwie blisko 30 różnych stron: MovieTube.tw, MovieTube.ph, TVStreaming.cc, MovieTube.sx, MovieTube.pw, MovieTubeNow.com, MovieTube.tf, MovieTube.co, MovieOnDrive.com, MovieTube.vc, TuneVideo.net, MovieTube.mn, MovieTube.cc, Watch33.tv, MovieTube.cz, Anime1.tv, MovieTube.pm, FunTube.co, MovieTube.la, KissDrama.net, MovieTube.so, MovieTube.click, MovieTubeHD.co, MovieTubeHD.net, MovieTubeHD.org, MovieTubeHD.tv, MovieTubeHD.us, MovieTubenow.in and TuneMovie.me. MPAA jest zdania, że wszystkie wymienione strony działają de facto pod wspólnym szyldem MovieTube i mają tych samych administratorów.

Część z tych stron zapewnia, oprócz możliwości oglądania filmów, także opcję ich pobrania na twardy dysk użytkownika za pomocą oprogramowania dostarczonego przez pozwanych.

W pozwie MPAA podkreśla, że pozwani doskonale zdają sobie sprawę z charakteru swojej działalności. Na potwierdzenie tych słów przytacza cytaty z Facebooka. Pozwani przyznają się w nich do tego, że sporo filmów, do których dostęp oferują, jest pirackimi kopiami. Od razu jednak zaznaczają, że jest tak tylko w świetle amerykańskiego prawa, ale oni jemu rzekomo nie podlegają, gdyż nie są amerykańską firmą.

Organizacja żąda nie tylko rekompensaty finansowej, ale także zakazu działalności wymienionych stron internetowych do czasu wydania przez sąd prawomocnego wyroku. Dla MovieTube, jeśli faktycznie osiąga korzyści majątkowe z tytułu swojej działalności, oznaczać to będzie sporo utraconych dolarów.

Niewykluczone jednak, że sąd nie będzie musiał podejmować decyzji w tej ostatniej sprawie, w tym momencie bowiem wskazane adresy stron nie działają.

[Michał Chudziński]