Sieć Orange Polska ogłasza kolejna promocje obniżające ceny za usługę Neostrada, a użytkownicy "czystej" Neostrady narzekają na dodatkowe opłaty z tytułu tzw. utrzymania łącza. Dlaczego klienci samej Neostrady muszą ponosić.

Sieć Orange Polska wprowadza do oferty jeden, znacznie niższy abonament dla wszystkich opcji prędkości. Szybki domowy internet o prędkości nawet do 80 Mb/s - bez limitów transferu danych można mieć już za 39,90 zł miesięcznie.

Niestety. Oferta dla klientów zainteresowanych wyłącznie usługą Neostrada ne jest już tak atrakcyjna, bo do abonamentu należy doliczyć tzw. opłatę za utrzymanie łącza w wysokości prawie 30 zł. Dlaczego?

Wynika to z obowiązków regulacyjnych, jakie zostały nałożone na Orange Polska przez UKE. Jesteśmy zobowiązani utrzymywać sieć telekomunikacyjną, doprowadzaną do lokali klientów, w stanie pełnej gotowości do świadczenia usług z zachowaniem wysokich standardów jakości. To oznacza stały nadzór, permanentną modernizację i usuwanie awarii. Do tego trzeba doliczyć płacenie podatków infrastrukturalnych i opłat za zasoby numeracyjne itp. Jednym zdaniem: To wszystko kosztuje i musi być uwzględnione w cenach usług
- wyjaśnia Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska.

Dlaczego opłaty za utrzymanie łącza nie można wliczyć w cenę Neostrady? - Na jednym łączu może być świadczonych kilka usług telekomunikacyjnych, a opłata za utrzymanie łącza może być wliczona w cenę jednej z usług lub wyodrębniona jako osobna pozycja na fakturze. Natomiast jest pobierana tylko raz. W przypadku telefonu stacjonarnego opłata od początku istnienia tej usługi jest wliczona w abonament. Kolejne wdrażane do oferty usługi nie musiały już zawierać tej opłaty w abonamencie, jeśli były świadczone na łączu, gdzie był już telefon. Dopiero w przypadku, kiedy klient korzystający np. z Neostrady nie korzysta z telefonu lub z niego zrezygnuje zaczynamy naliczać opłatę.
- dodaje Jabczyński.

[Łukasz Szewczyk]