Netia, dzięki współpracy z Play, zamierza w tym roku rozwijać usługi mobilne. W IV kwartale chce zaproponować klientom korporacyjnym m.in. centra danych i chmurę obliczeniową. Spółka liczy, że mimo ostrej konkurencji na rynku uda jej się utrzymać zgromadzoną bazę abonencką.

Netia zmaga się z typowym problemem tradycyjnych firm telekomunikacyjnych. Klienci w coraz mniejszym stopniu są zainteresowani posiadaniem stacjonarnego telefonu. Dlatego spółka inwestuje w nowe usługi. Chce stworzyć ofertę łączącą usługi stacjonarne z mobilnymi, zamierza inwestować w centra danych, proponuje usługi w chmurze i planuje nowe usługi telewizyjne.

Widzimy trendy rynkowe i w pewien sposób staramy się za nimi walczyć, koncentrując się na utrzymaniu bazy abonenckiej. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę z tego, że z trendami rynkowymi nie wygramy i te ubytki staramy się zrekompensować usługami w nowych obszarach - głównie telewizja, data center i chmura
- mówi agencji informacyjnej Newseria Adam Sawicki, prezes Netii.

Temu m.in. ma służyć współpraca rozwijana z P4, operatorem sieci Play. Spółka podkreśla jednak, że obecny rok raczej nie będzie przełomowy. Nowe usługi zostaną wprawdzie zaoferowane klientom w ciągu kilku miesięcy, jednak efekty w postaci wzrostu przychodów będzie można zobaczyć najwcześniej w 2016 roku.

Na pewno wzrostów spodziewamy się w segmencie telewizji. Pojawią się usługi mobilne, więc to dla nas będzie wzrost usług. Poza tym usługi w chmurze i data center, ale to jest dopiero IV kwartał, oraz usługi dla klientów w segmencie publicznym
- deklaruje Adam Sawicki

Netia wraz z GTS wygrała przetarg i zbuduje oraz przez cztery lata będzie operatorem sieci transmisji danych, łączącej wszystkie placówki Poczty Polskiej.

W zeszłym roku Netia osiągnęła 1,67 mld zł przychodu, o 200 mln mniej niż rok wcześniej. Jej zysk netto jednak bliski był 175 mln zł przy 46 mln zł w 2013 roku. W tej kwocie uwzględnione jest m.in. ok. 140 mln zł, które spółka otrzymała od Orange w ramach ugody jako wzajemne rozliczenie roszczeń.

To bardzo solidne wyniki finansowe. Stawiają firmę w bardzo dobrej sytuacji, dają możliwość rozwoju, ukształtowania nowego portfela produktów, spojrzenia na stronę akwizycyjną i te projekty, które są na rynku, ale oznaczają też dużo pracy, wyzwań i dalej bardzo wymagający klimat. Widzimy erozję cenową na wszystkich cenach produktowych, ale jednocześnie wiele dobrych tendencji w poszczególnych segmentach
- komentuje prezes Netii.

Nawet dobre wyniki nie chronią firmy przed pewną restrukturyzacją. Spółka wdraża program Netia Lajt 2.0, który ma zoptymalizować koszty m.in. przez zwolnienie części pracowników Początkowo mówiono o 350 osobach, ale prezes Netii zapewnia, że zwolnienia dotkną mniej osób.

Będą dwa efekty programu: skuteczniejsza organizacja, dzięki szybszym decyzjom i większej elastyczność, oraz zmniejszenie bazy kosztowej, dzięki redukcji zatrudnienia. To buduje nam pewną poduszkę finansową, aby móc inwestować w nowe grupy produktowe
- zapowiada Adam Sawicki.