Chiński blog MyDrivers rozsiewa najnowsze przecieki na temat iPhone 6C, spora część potwierdza poprzednie spekulacje, więc dziś muszę podzielić się najbardziej wiarygodnymi informacjami o 6C.

Moim zdaniem jedynym utrapieniem to mały ekran, bo w iPhone 6C, o ile w ogóle będzie się tak nazywać, ma być zastosowany 4-calowym ekranem z tą samą rozdzielczością, jaką ma ciągle dostępny iPhone 5S. Ja już zaczynam narzekać, ale 6C podobno wyposażony zostanie w procesor Apple A9, znany z 6S i aż 2GB pamięci RAM. Pamięć masowa jak zwykle zaczynać się będzie od 16GB pamięci flash.

16 gigabajtów, to mamy nadzieję, że to po prostu najtańszy wariant 6C i telefon z pewnością będzie dostępny z większą pojemnością pamięci wewnętrznej. Plotki mówią też o tym, że Apple zrezygnowało z plastiku i 6C będzie miał nieco bardziej szlachetną obudowę. Prawdopodobnie poliester znany z produktów Nokii czy Microsoftu. Istnieje też szansa, że nowa słuchawka od Apple będzie wodoodporna, co dla młodzieży, do której w końcu jest on kierowany, może być bardzo ważne, bo mimo że do młodzieży już nie należę to pamiętam telefon utopiony w kibelku.

Choć byłby to nieco strzał w stopę w stosunku do klasycznych modeli 6, więc spora część osob spodziewa się wodoodporności dopiero z następną generacją słuchawek od Apple.

Co ważne nowy iPhone 6C ma zostać wyposażony również w sensor Touch ID i większą, w porównaniu do 5C, baterię o pojemności 1642mAh, choć to akurat nie brzmi zachęcająco. Co do aparatu to mówi się o 8Mpx z tyłu i tylko 2mpx z przodu. Dla maniaków selfie to stanowczo zbyt mało.

Nowy iPhone'a 6C pojawi się prawdopodobnie w marcu, do tego czasu pozostają nam tylko przecieki, plotki i spekulacje. Ale gdybym był fanboyem Appla to już chciałbym go mieć.