Według firmy analitycznej Flurry Insights, której właścicielem jest Yahoo, 49,1% urządzeń aktywowanych podczas świąt Bożego Narodzenia to sprzęty Apple. Na drugim miejscu znalazł się Samsung z 19,8%, zaś daleko za nimi jest kolejno Microsoft/Nokia (2,0%), LG (1,7%) i Xiaomi (1,5%). Apple tym samym zalicza niewielki spadek (2,2%) w stosunku do zeszłego roku. W tę lukę wciska się Samsung, który podskoczył o 2,1%. Zapewne miały na to wpływ udane premiery S6 i S6 Edge+.

Microsoft spadł z 5,8% do 2% i paradoksalnie może być to wina niezwykle udanych, choć niekoniecznie szeroko dostępnych Lumii 950 i 950XL. Obecność Xiaomi jest za to miłą niespodzianką - producent ten nie prowadzi bowiem żadnych większych kampanii marketingowych poza tzw. szeptanymi. Chińska koncern zdołał zatem za pomocą darmowej reklamy odkroić półtora procenta z mobilnego tortu.

Nagły wzrost Xiaomi jest o tyle istotny, że firma teoretycznie istnieje głównie na rynku chińskim, a tam nasz okres świąteczny to nie tak dobry czas na sprzedaż. Prowadzi to do prostej konkluzji: Xiaomi powoli pojawia się na rynku zachodnim. Prawdopodobne oficjalne wejście na rynek amerykański jest zatem coraz bliższe rzeczywistości.

Flurry Insights podało też procentowy udział urządzeń według typu i systemu. I tak w zakresie pełnowymiarowych tabletów Apple wygrywa z Androidem o 12%, zaś ten drugi zdecydowanie przoduje w segmencie Phabletów. Sprzedano też znacznie więcej średniej wielkości telefonów z iOS niż z Androidem na pokładzie (odpowiednio 65% i 35%).