Producenci zegarków muszą odpowiedzieć na zagrożenie ze strony urządzeń smartwatch. Swatch Group ma zamiar wydać zegarek, który umożliwi płatności i nie będzie wymagał ładowania baterii.
Mówiąc o rynku inteligentnych zegarków, myślimy o producentach elektroniki, takich jak Apple czy Samsung. Nie można jednak wątpić w to, że najwięksi producenci zegarków też myślą o tym rynku. Te firmy również mają w ręku pewne technologie i doświadczenie, które będą się starały wykorzystać.

Smartwatch bez ładowania?


Szwajcarski koncern Swatch Group, który ma w ręku m.in. marki Certina i Omega, może wypuścić swojego smartwatcha w ciągu 2-3 miesięcy. Oznacza to, że czas premiery będzie zbliżony do premiery Apple Watcha.

Urządzenie Swatch ma wykorzystywać technologię NFC i - co szczególnie ciekawe - nie będzie wymagało ładowania. Ma współpracować z urządzeniami wyposażonymi w system Windows i Android. Pozwoli m.in. na dokonywanie mobilnych płatności. Wydanie takiego urządzenia zapowiedział szef firmy Swatch Nick Hayek, syn tego słynnego Nicolasa Hayeka. Potwierdził on, że rozmowy z operatorami płatności już trwają (zob. Bloomberg, Smartwatch to Compete With Apple Watch's Debut).

Swatch ma swoje atuty


Choć zegarki kojarzą się z czymś staromodnym, to powinniśmy mieć na uwadze, że producenci zegarków zawsze byli do przodu z technologiami. Na długo przed czasami iPhone'a oraz iPada firma Swatch robiła zegarki Tissot wyposażone w sterowanie dotykowe i sensory do szczególnych zadań. Nie były to może smartwatche, ale jednak przykład bardzo ciekawej technologii ubieralnej zrobionej ładnych kilka lat temu.

Swatch ma też w ręku technologie idealne dla nowoczesnych gadżetów. Są wśród nich wydajne cienkie baterie, które mogą się zginać. Jest też technologia Swatch Autoquartz, która pozwala ładować urządzenie ruchami ręki. Jest na tyle wydajna, że może napędzać zegarek nawet wiele dni po tym, jak przestał być noszony. Możliwe, że Swatch wykorzysta właśnie to rozwiązanie.

Zegarki Swatch mogą mieć wiele zalet, ale można się też spodziewać jednej poważnej wady. To nie będą tanie urządzenia. Produkty Swatch od dawna mają charakter luksusowy. Wielu ludzi kojarzy Apple z pewnego rodzaju luksusem, ale jednak jest to luksus w rozumieniu współczesnego rynku elektroniki. Na rynku zegarków obowiązują nieco inne standardy i to się bardzo szybko nie zmieni, szczególnie jeśli producenci tacy jak Swatch zadbają o dotrzymanie kroku rynkowi wearable devices.

[Marcin Maj]