Zwykle o tym nie myślimy, ale BitTorrent to także usługa reklamy. Ta reklama dociera do milionów ludzi, jest stosunkowo tania. Czy twórcy i wydawcy zaczną z niej częściej korzystać?

Wciąż dla wielu osób słowo BitTorrent oznacza tyle co "piractwo". Należy jednak pamiętać, że firma BitTorrent Inc. rozwija legalną technologię P2P do dzielenia się plikami. Ludzie mogą z jej użyciem udostępniać kopie "pirackie", ale mogą też wymieniać się plikami dostępnymi na otwartych licencjach. Niektórzy twórcy świadomie korzystają z BitTorrenta aby promować swoją twórczość i nawet na niej zarabiać.

Wydawco? Może się zareklamujesz?


Jak podaje TorrentFreak, firma BitTorrent Inc. rozesłała w ostatnim czasie e-mail do artystów, zachęcający do promowania się w reklamach wyświetlanych są w oryginalnym kliencie BitTorrent oraz w uTorrent. Przy okazji firma ujawniła pewne statystyki na temat swojej sieci reklamowej.

BitTorrent zachwala możliwość dotarcia do 170 mln aktywnych użytkowników miesięcznie, z czego 89% stanowią mężczyźni, najczęściej wykształceni i obeznani z nowymi technologiami. Akurat ta informacja nie jest nowa. O tych 170 mln użytkowników wspominano już w prezentacji ujawnionej w 2014 roku.

O wiele ciekawsza będzie informacja o tym, że reklamy BitTorrenta notują ponad 3,3 mld wyświetleń miesięcznie, w każdym z dwóch dostępnych formatów. To daje 100 mln wyświetleń dziennie dla każdego z tych formatów (czyli 200 mln wyświetleń w sumie). Reklamy są sprzedawane w cenie 7 centów za 1000 odsłon, co może dać firmie BitTorrent Inc. przychód 14 tys. dolarów dziennie (oczywiście pod warunkiem, że żadna reklama nie zostanie sprzedana drożej lub taniej).

Dodajmy w tym miejscu, że użytkownicy BitTorrenta mogą wyłączyć reklamę w ustawieniach programu. Wielu najwyraźniej tego nie robi. Poza tym klient uTorrent zarabia na dołączaniu do instalacji dodatkowego oprogramowania. Ten sposób zarabiania był przedmiotem krytyki zwłaszcza po tym, jak w marcu br. wyszły na jaw informacje instalowaniu koparki kryptowalut u użytkowników, którzy mogli być tego nieświadomi.

BitTorrent jest dla twórców


W sierpniu tego roku twórcy uTorrenta ogłosili, że mają zamiar znaleźć lepszy sposób na zarabianie. Niektórzy obserwatorzy uTorrenta sugerowali, że przy swojej bazie użytkowników mógłby on nieźle zarobić nawet na symbolicznych opłatach pobieranych bezpośrednio od użytkowników. Słowo "opłaty" działa na niektórych ludzi jak płachta na byka, ale coraz więcej jest osób gotowych symbolicznie zapłacić za brak reklam czy niechcianych dodatków.

Firma BitTorrent Inc. coraz częściej stara się dogadywać z twórcami. Udostępniła im możliwość zarabiania. Zapowiedziała także stworzenie własnych seriali i programów.

Próba oferowania reklam wydawcom jak i problemy z finansowaniem uTorrenta powinny uświadamiać wszystkim jedną rzecz. BitTorrent jest dostawcą rozwiązań do rozprowadzania treści, które to rozwiązania stwarzają nowe możliwości w promowaniu twórczości i zarabianiu na nim. Jednocześnie rozwijanie tych rozwiązań wymaga finansowania i uznania ze strony twórców. Nie jest więc tak, że BitTorrent istnieje przeciwko twórcom, ale w pewnym sensie jedzie na tym samym wózku co oni. Wszyscy mogą skorzystać jeśli opracują odpowiednie metody współpracy.

[Marcin Maj]