Czy już wkrótce będziemy płacić za zakupy mobilne z wykorzystaniem swojej twarzy? Jest to możliwe, jeśli testy MasterCarda się powiodą.

Firmy z różnych branż nie ustają w proponowaniu nowych rozwiązań w zakresie płatności i ich uwierzytelniania. Widać trend, by wykorzystywać dane biometryczne, jak chociażby odciski palców. W tej kwestii ważny krok wykonała firma Apple, wprowadzając taką możliwość w ramach Apple Pay pod koniec zeszłego roku. Teraz MasterCard chce iść krok dalej i wykorzystać naszą twarz.

Na jesieni tego roku firma chce rozpocząć testy z klientami, na początek będzie ich około pół tysiąca - podaje CNN. Firma płatnicza poinformowała, że porozumiała się już w tym zakresie z największymi producentami smartfonów, czyli Apple'em, Samsungiem, BlackBerry, Google'em i Microsoftem. Prowadzone są także rozmowy z dwoma bankami, wciąż więc nie wiadomo, kto w pierwszej kolejności będzie mógł skorzystać z nowej możliwości.

Wiadomo już jednak, w jaki sposób będzie można dokonywać płatności. Po pierwsze potrzebna będzie aplikacja MasterCarda. W sytuacji dokonywania płatności za pomocą telefonu pojawi się okienko pytające o sposób autoryzacji - odciski palców czy zdjęcie twarzy. Jeśli wybrana zostanie opcja pierwsza, jedyne, co trzeba będzie zrobić, to dotknąć ekranu telefonu w odpowiednim miejscu. Jeśli jednak zdecydujemy się na autoryzację twarzą, trzeba będzie spojrzeć do kamery telefonu i mrugnąć. MasterCard uważa, że to wystarczające zabezpieczenie przed wykorzystaniem przez złodziei zdjęcia.

Co ważne, MasterCard nie będzie przetrzymywał faktycznego zdjęcia odcisku palca czy twarzy. Stworzy za to mapę charakterystycznych miejsc. Ma to zapobiec możliwości odtworzenia twarzy czy odcisku palca przez kogokolwiek. Co jednak niektórych martwi, mapy te przechowywane będą na serwerach firmy, a nie na telefonach użytkowników.

Przechowywanie tak wrażliwych informacji w jednym miejscu może stanowić nie lada pokusę dla przestępców. Z drugiej strony można ufać, że MasterCard dołoży wszelkich starań, by dane te zabezpieczyć. Pamiętać też należy, że na serwerach nie znajdą się zdjęcia, a jedynie mapy, z których nie da się, jak twierdzi firma, odtworzyć całych obrazów.

Jeśli testy wypadną pomyślnie, MasterCard może zdecydować się na szersze wdrożenie tej usługi. Według CNN pracuje ona jednak także nad rozpoznawaniem głosu oraz akcji serca. Kto wie, w jaki sposób będziemy autoryzować nasze zakupy za kilka lat. PIN czy odcisk palca wydają się już teraz być lekko passe.

[Michał Chudziński]