Poprawka do ustawy antyterrorystycznej w Rosji nakłada na firmy obowiązek odszyfrowywania treści na żądanie Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Na podmioty, które nie podporządkują się zaleceniom, zostanie nałożona grzywna w wysokości nawet do 1 mln rubli (15 tys. dolarów). Nowe prawo powstało jako odpowiedź Dumy na incydent, w którym młodzież nakłaniana była do zabijania funkcjonariuszy policji na zamkniętych grupach portali społecznościowych.

Ustawa umożliwia służbom państwowym nakładanie kar finansowych na firmy, które nie rozszyfrują danych wiadomości na życzenie rządu. Chodzi tu głównie o komunikatory takie jak WhatsApp, Telegram czy choćby Messenger. Według analityków nowe rozporządzenia mogą zagrozić odpływem zachodnich przedsiębiorstw w rynku rosyjskiego.

Jak wiadomo od dłuższego czasu, rosyjski rząd żyje w napiętych stosunkach z firmami z branży social media. Wszystko wskazuje jednak na to, że dla Kremla taki stan rzeczy nie stanowi na tyle dużego problemu, aby zastanawiać się nad ustępstwami i kompromisami. Przy okazji warto zauważyć, że rosyjskie władze kładą duży nacisk na wspieranie rodzimych firm, takich jak VK (rosyjska konkurencja Facebooka).