SpaceX z powodzeniem wystrzeliło swoją pierwszą całkowicie cywilną załogę na orbitę na pokładzie statku kosmicznego Crew Dragon. Rakieta Falcon 9 wystartowała z NASA Kennedy Space Center na Florydzie o 20:02 EDT. To kamień milowy w historii prywatnych lotów kosmicznych. Żaden z czterech pasażerów nie przeszedł rygorystycznego szkolenia astronautów NASA, a teraz spędzą oni następne trzy dni, obserwując Ziemię pod ogromną 180-stopniową szklaną kopułą



Misja lotów cywnilnych Inspiration4 została sfinansowana przez miliardera Jareda Isaacmana. Na pokładzie poza Jaredem znajdują się Hayley Arceneaux, Chris Sembroski oraz Sian Proctor. Plan zakłada wyniesienie statku Crew Dragon do wysokości ponad 560 kilometrów, czyli znacznie powyżej Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Dyrektor generalny Virgin Galactic, Richard Branson, z pomocą profesjonalnych pilotów osiągnął tego lata nieco ponad 80 kilometrów, a Jeff Bezos 106 kilometrów - technicznie powyżej linii Karmana, ale znacznie poniżej wysokości i prędkości wymaganej do wejścia na orbitę.

Zespół Crew Dragon spędzi czas na orbicie, wpatrując się w powierzchnię Ziemi, jedząc jedzenie astronautów, a nawet oglądając ulubione filmy. Zespół będzie również zbierać cenne dane biomedyczne, w tym pobierać próbki krwi podczas podróży w kosmosie. Zespół użyje nawet zasilanego sztuczną inteligencją urządzenia ultradźwiękowego o nazwie Butterfly IQ+ do skanowania swoich narządów. Czterech cywilów spędzi trzy dni na orbicie Ziemi, podczas gdy Branson i Bezos spędzali tylko kilka minut.