Nintendo zanotowało pierwszy poważny spadek cen akcji na giełdzie od premiery Pokemon GO. W ciągu jednego dnia wartość firmy na Tokyo Stock Exchange spadła o 17% i najprawdopodobniej tendencja spadkowa utrzyma się przez dłuższy czas. Inwestorzy zorientowali się bowiem, że gigant ma niewiele wspólnego z sukcesem wyżej wymienionego tytułu...

W miniony piątek firma Nintendo zorganizowała specjalne spotkanie mające na celu prezentację efektów fenomenu gry Pokemon GO. Przy tej okazji inwestorzy mogli dowiedzieć się, że Nintendo nie bierze udziału w tworzeniu gry, nie ma również pakietu kontrolnego w firmie Pokemon Company. W efekcie akcje firmy odnotowały pierwszy duży spadek już w poniedziałek.

Przed ukazaniem się gry Pokemon GO akcje Nintendo wyceniane były na 141 dolarów. Kilka dni po premierze gry ich wartość wzrosła do 197 USD, a w szczytowym momencie wynosiła nawet ponad 300 USD. Dziś jednak wartości te plasują się na poziomie 219 dolarów, choć według analityków ceny akcji powinny spaść jeszcze niżej.

Za produkcję gry Pokemon GO odpowiedzialna jest firma Niantic, która wykupiła prawa do zastrzeżonych treści od firmy Pokemon Company. Nintendo jako 32-procentowy udziałowiec Pokemon Co. nie otrzymuje więc dużych zysków z tytułu sukcesu produkcji. Wszystko wskazuje więc na to, że giełdowa bańka giganta właśnie pękła...