Dokumenty z wycieku Sony można teraz wygodnie przeszukiwać i przeglądać. Zadbał o to serwis Wikileaks, który uważa za słuszne, by pokazać, jak korporacje wpływają na świat.

W listopadzie ubiegłego roku miał miejsce poważny atak na Sony, w wyniku którego doszło do wycieku danych. Po tym wycieku media zaczęły publikować informacje bazujące na ujawnionych dokumentach. Właśnie dzięki temu wyciekowi dowiedzieliśmy się, że np. duże odszkodowanie od Hotfile dla Hollywoodu było bajeczką dla mas.

Dokumenty na tacy od Wikileaks


Serwis Wikileaks udostępnił dokumenty z tego wycieku, ale istotna jest forma ich udostępnienia. Każdy internauta ma do dyspozycji wyszukiwarkę e-maili oraz wyszukiwarkę dokumentów. Taka forma publikacji znacznie ułatwia przeszukiwanie tych niemałych zasobów. Udostępniono w sumie 30 287 dokumentów firmy Sony Pictures Entertainment (SPE) oraz 173 132 e-maili.

Archiwa Sony pokazują, że za kulisami to jest wpływowa korporacja, która ma powiązania z Białym Domem (w archiwum jest ponad 100 rządowych adresów e-mail) z możliwością wpływania na prawo i politykę, powiązana z amerykańskim kompleksem militarno-przemysłowym
- czytamy w komunikacie Wikileaks.

Wikileaks przypomina, że Sony jest członkiem MPAA. Wpływa m.in. na politykę w zakresie piractwa, prawo autorskie oraz umowy międzynarodowe (jak np. TPP). Dziennik Internautów już wcześniej wspominał o tym, że wyciek z Sony ujawnił zmianę nastawienia Google do współpracy z antypiratami.

Archiwa Sony pokazują również związki firmy z amerykańską partią demokratów. Ujawniają też szczegóły na temat biznesu filmowego czy zbierania informacji o konkurentach. Wikileaks uważa, że jest to ważne źródło historyczne i trzeba było zadbać, aby internauci mieli do niego dostęp. Prasa ujawniała już różne informacje z tego wycieku, ale teraz można się spodziewać kolejnych.

Inne archiwa Wikileaks


Wikileaks nie od dziś angażuje się w archiwizowanie informacji, obok ujawniania całkiem nowych wycieków. Przykładem takiego działania było opublikowanie biblioteki PLUS D, która była jedną wyszukiwarką dla tajnych i odtajnionych zgodnie z prawem dokumentów amerykańskiej dyplomacji.

W ostatnim czasie serwis Wikileaks pozostawał aktywny, publikując m.in. wycieki dokumentów służb specjalnych oraz szczegóły dotyczące międzynarodowej umowy TPP i ciekawe poradniki CIA.

[Marcin Maj]