Wnioski o świadczenia rodzinne będzie można składać przez internet. To dobrze, ale przy okazji stosownej ustawy ministerstwo pomocy społecznej chce dać urzędnikom możliwość ostrego prześwietlania ludzi.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przedstawiło we wrześniu projekt nowelizacji Ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz niektórych innych ustaw. Jest to projekt bardzo interesujący z punktu widzenia problemów społeczeństwa informacyjnego.

Wnioski przez internet


Przede wszystkim projekt zakłada zinformatyzowanie działań w zakresie świadczeń rodzinnych i świadczeń z funduszu alimentacyjnego. Zmiany w prawie umożliwią załatwianie spraw za pośrednictwem internetu, także z użyciem profilu zaufanego ePUAP. Zmiany w ustawie o świadczeniach rodzinnych mają też polegać na pozyskiwaniu informacji niezbędnych do ustalenia prawa do świadczeń bezpośrednio między organami. Obywatele zostaną zwolnieni z konieczności pozyskiwania zaświadczeń od różnych organów.

Powyższe zmiany można chwalić i dzisiaj prasa pisze głównie o tych ułatwieniach. Niestety ta nowelizacja zawiera też kontrowersyjne elementy.

Centralny rejestr


Tą samą nowelą MPiPS chce wprowadzić takie zmiany do Ustawy o pomocy społecznej, które umożliwią stworzenie centralnego rejestru z danymi osób i rodzin ubiegających się o świadczenia z pomocy społecznej lub korzystających z tych świadczeń.

W tym rejestrze mają się znaleźć także informacje o "stopniu pokrewieństwa z członkami rodziny" (zob. str 12 i dalsze w kopii projektu poniżej). Sugeruje to, że do rejestru mogą trafić informacje o różnych osobach, nawet niebędących klientami pomocy społecznej. Te informacje będą przechowywane przez 10 lat.

Mogą pytać banki, przychodnie, szkoły


Na stronie 14. tego projektu znajdziecie propozycję przepisu, który ma poszerzyć katalog podmiotów, od których pracownicy opieki społecznej będą mogli pozyskiwać niezbędne informacje w sprawach związanych z zasiłkami.

W tym katalogu znalazły się nie tylko sądy, Policja, ZUS, KRUS i organy administracji publicznej, ale także banki, spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe, pracodawcy, podmioty wykonujące działalność leczniczą, przedszkola, szkoły, poradnie i ośrodki wymienione w ustawie o systemie oświaty, szkoły wyższe i nawet organizacje pozarządowe, o których mowa w art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego.

Brakuje gwarancji prywatności


Wchodzi więc na to, że pracownicy opieki społecznej będą mogli żądać informacji z wielu organizacji, które przechowują nie tylko informacje wrażliwe, ale wręcz informacje o sprawach intymnych. Ta propozycja nie podoba się Fundacji Panoptykon, która wskazuje na dwa problemy.

- Resort pracy nie przedstawia argumentów, które przemawiałyby za takimi zmianami. Nowelizacja nie przewiduje też adekwatnych gwarancji ochrony prywatności. W podobnej sprawie orzekał już Trybunał Konstytucyjny. Wyrok dotyczący dostępu urzędów skarbowych do tajemnicy bankowej wskazał, że urzędy mogą przetwarzać takie informacje, ale tylko pod warunkiem, że jednocześnie istnieją skuteczne mechanizmy ochrony takich informacji - czytamy w komunikacie Panoptykonu na temat nowelizacji.
Fundacja nie twierdzi, że badanie osób starających się o zasiłki nie jest potrzebne. Jest potrzebne! Powinno się jednak odbywać z poszanowaniem pewnych podstawowych zasad dotyczących prywatności. Przepisy powinny być stworzone tak, aby te gwarantowały nienaruszalność tych zasad Wydaje się, że przy tym projekcie MPiPS nie wzięło tych zasad pod uwagę. Ministerstwo jakby założyło, że w przypadku osób starających się o zasiłki nie trzeba zbyt wiele myśleć o ludzkiej godności.

Nie po raz pierwszy MPiPS działa w ten sposób. Gdy wprowadzano rozwiązania z zakresu profilowania bezrobotnych, również nie brano pod uwagę obaw dotyczących dyskryminacji. Teraz już wiadomo, że profilowanie stwarza problemy, które wcześniej przewidziano i służy do dyskryminacji. Niestety zmiana szkodliwego prawa nie może nastąpić od razu, a ministerstwo nie chce przyznać się otwarcie do porażki. Takie są efekty ignorowania wyników konsultacji społecznych. Czy tym razem głos organizacji społecznych również zostanie zignorowany?

Poniżej kopia omawianego projektu nowelizacji. Można znaleźć dokument także na stronie RCL.


[Marcin Maj]