Wpływ dodatkowych lotnisk i samolotów na wydajność
Microsoft Flight Simulator zawiera w swej bazie dziesiątki tysięcy lotnisk z całego świata, ale tylko część z nich, w zależności od wersji gry lub dodatków, jest ręcznie opracowana z wysoką szczegółowością, jak na przykład Heathrow czy inne duże porty. Specjalnie odtworzone, starannie zaprojektowane lotniska, które oferują szczegółowe modele terminali, pasów startowych i otoczenia, to robi ogromną różnicę dla immersji, ale także wymaga więcej zasobów sprzętowych. Ręcznie wykonane scenerie, zwłaszcza duże porty z intensywnym ruchem i skomplikowaną geometrią, obciążają pamięć GPU i CPU bardziej niż standardowe generowane automatycznie lotniska, ponieważ symulator musi przetworzyć więcej detali naraz i utrzymywać je w pamięci. Dodatkowo, tryby ruchu AI i duże ilości statycznych modeli samolotów na płycie lotniska również potrafią obniżyć płynność, jeśli ustawienia są bardzo wysokie i sprzęt nie jest wystarczająco mocny. Podobna zasada dotyczy samolotów zewnętrznych producentów. Zaawansowane modele takie jak te od PMDG są chętnie wybierane przez entuzjastów realistycznych lotów, ponieważ oferują bardzo szczegółowe systemy i autentyczne zachowanie. Ich poziom szczegółowości oraz dodatkowe symulowane systemy niekiedy wpływają na obciążenie CPU i GPU bardziej niż standardowe samoloty z gry, szczególnie przy dużych obciążeniach systemowych lub gdy dodatek nie jest jeszcze w pełni zoptymalizowany pod najnowszą wersję symulatora. W praktyce oznacza to, że lot z wykorzystaniem takiego modelu na dużym, szczegółowym lotnisku z dużą ilością ruchu i szczegółowym otoczeniem może bardziej obciążyć komputer niż identyczny lot tymi samymi trasami samolotem domyślnym. To nie zawsze oznacza ogromne spadki fps, ale różnice bywają zauważalne, zwłaszcza jeśli dodatki nie są jeszcze w pełni kompatybilne z najnowszymi aktualizacjami silnika, co w przypadku PMDG bywa kwestią dopracowywaną przez twórców