Bariery technologiczne są przełamywane i za chwilę jakość MP3 będzie bardzo podobna do jakości CD - uważa Piotr Kabaj z Warner Music Poland.

W ocenie prezesa Zarządu Warner Music Poland, Piotra Kabaja, elektroniczne kanały dystrybucji muzyki istotnie zmieniły funkcjonowanie rynku muzycznego. Zwraca uwagę, że odbiorcy muzyki mają dostęp do poszczególnych piosenek, nie można więc nagrać płyty, na której jest jeden dobry utwór.

- Cała płyta musi być bardzo dobra, bo słuchacz może najpierw przesłuchać nagrań w różnych serwisach empetrójkowych czy streamingowych, a dopiero potem pójść do sklepu i kupić płytę, jeżeli mu się spodoba - zaznacza.

Dlatego jakość nagrań jest coraz ważniejsza a wybór klientów - trafiony. Kabaj wyjaśnił, że po tym, jakie płyty sprzedawały się w zeszłym roku oraz jakie pliki odsłuchiwano, wyraźnie widać, że nie tylko melodia jest ważna, ale także treść, którą się przekazuje. Bardzo dużo polskich artystów przebija się, bo tekst dociera do słuchacza.

Szef Warner Music Poland odniósł się również do zarzutu, że nagrania w formatach cyfrowych mają niską jakość. - Jak rozmawia się z fanami winyli, to mówią, że CD jest słabe, a jak się rozmawia z tymi, którzy lubią CD, to twierdzą, że MP3 i streaming są słabe - zauważa.

Kabaj podkreśla, że każdy ma dostęp do różnej jakości nagrań i w zależności od tego, ile będzie chciał za nie zapłacić, otrzyma słabszą lub lepszą jakość.

- Trzeba też pamiętać, że bariery technologiczne są przełamywane i za chwilę jakość MP3, MP4, czy potem MP6, czy czegokolwiek innego, będzie bardzo podobna do jakości CD - uważa prezes Warner Music Poland.

Według niego poprawa jest kwestią czasu, bo wszyscy będą domagać się lepszej jakości za tę samą cenę. Zastrzega jednak, że w takim wypadku trzeba będzie dostosować smartfony, komputery i łącza internetowe.

Zdaniem Kabaja pamięć wbudowana w smartfony czy komputery nie wyprze tradycyjnych nośników jak CD. Zauważa, że w Polsce 72 proc. przychodów branży muzycznej stanowią nadal CD, inaczej jest w Skandynawii, gdzie ok. 80 proc. stanowią Spotify, czyli streaming.

- Nie jest tak, że ludzie przestali kupować płyty kompaktowe, bo jest streaming. Mnie się wydaje, że rynek się poszerza o tych, którzy słuchają muzyki na smartfonach i o tych, którzy kupują CD, a także winyle, bo sprzedaż winyli rośnie - mówi Kabaj.

Jak wylicza, na całym świecie sprzedaż winyli w porównaniu do 2008 r. wzrosła w 2014 r. 10-krotnie, natomiast w Polce tylko w zeszłym roku zauważalny był 2-krotny wzrost sprzedaży.

- Kiedyś mówiono, że jak pojawi się film, ludzie przestaną chodzić do teatru, a jak telewizja, to przestana chodzić do kina. Do dziś ludzie chodzą do kina, oglądają sztuki teatralne, chodzą do opery i oglądają telewizję - podkreśla.

Według niego każdy będzie miał dostęp do różnych technologii i będzie słuchał muzyki tak, jak to lubi najbardziej.

- Nikt nie wie, jak ten rynek będzie wyglądał za pięć lat, więc gdyby ktoś powiedział, że na przykład 80 proc. sprzedaży muzyki będzie się odbywała za pomocą komórek, obawiałbym się, iż to nie jest prawda - zastrzega.

[Łukasz Szewczyk]