Dyski SSD pod wieloma względami przewyższają swoje "tradycyjne" odpowiedniki - są szybsze, pochłaniają mniej energii, a do tego cechuje je wyższa wytrzymałość. Nie we wszystkim są jednak idealne. Jak wynika z niedawnych doniesień KoreLogic oraz prezentacji zaprezentowanej przez firmę JEDEC, dane na dyskach SSD po odłączeniu ich od zasilania mogą całkowicie zniknąć nawet w ciągu kilkunastu tygodni. "Trwałość" zdolności przechowywania informacji jest mocno uzależniona od jakości wykonania dysku - urządzenia producentów z wyższej półki charakteryzują się znacznie wyższą żywotnością, zaś tańsze odpowiednik wypadają pod tym kątem znacznie gorzej.

Według raportów, bardzo istotnym czynnikiem wpływającym na długość przechowywania danych na SSD jest temperatura - każdy wzrost o zaledwie 5 stopni Celsjusza skraca żywotność dysku poza zasilaniem aż o połowę. Przykładowo przy temperaturze 25 stopni, dane przetrwają nawet 105 tygodni, ale już przy temperaturze 30 stopni - zaledwie 52 tygodnie. Osoby przeprowadzające testy zwróciły uwagę na niezwykle istotne konsekwencje, jakie mogą wyniknąć z powyższej zależności. Mają one ścisły związek z prawnymi postępowaniami, podczas których zatrzymuje się komputery jako materiał dowodowy. Przechowywane zazwyczaj bez zasilania, jeśli zostały umieszczone w pomieszczeniu o zbyt wysokiej temperaturze, mogą okazać się bezużyteczne w dalszych etapach śledztwa. Warto zwrócić uwagę także na to, że nawet po utraceniu danych, dysk SSD po ponownym podłączeniu funkcjonował podczas testów bez zarzutu.