Nie ulega wątpliwości, że ilość przesyłanych, czy przechowywanych danych rośnie wraz z rozwojem technologicznym. Widać to zwłaszcza w przypadku zastosowań naukowych. Przepływ danych w ośrodku badawczym CERN podwaja się każdego roku. Ogromna ilość danych musi być gdzieś przechowywana. Okazuje się, że z pomocą przychodzi nieco już zapomniana technologia.

Mowa o... taśmie magnetycznej. Jest to najstarszy nośnik danych komputerowych będący wciąż w użyciu. Co ciekawe, według danych Santa Clara Consulting Group, jej sprzedaż wzrosła o 1% w ostatnim kwartale 2012 roku - na koniec tego roku ma to być nawet 3%. Skąd nagły wzrost zainteresowania tym nośnikiem? Jak wskazuje Alberto Pace, zajmujący się przechowywaniem danych w CERN, taśma magnetyczna pod kilkoma względami (jeśli chodzi o długoterminowe przechowywanie danych) przewyższa dyski twarde:
  • Szybkość: wydobywanie danych z taśmy magnetycznej trwa nawet cztery razy krócej niż ma to miejsce w przypadku dysków twardych.
  • Niezawodność: przerwaną taśmę można naprawić, tracąc najwyżej ułamek przechowywanych danych. W przypadku awarii dysku, wszystkie dane mogą zostać utracone.
  • Taśma nie wymaga zasilania, by przechowywać dane. W przypadku dysków służących do archiwizacji ogromnych ilości danych (np. w CERN), chwilowy brak zasilania zwiększa prawdopodobieństwo awarii.
  • Bezpieczeństwo: włamując się do CERN, haker mógłby usunąć 50 petabajtów danych w ciągu kilku minut. W przypadku taśmy magnetycznej, zajęłoby mu to kilka lat.

Co więcej, taśma magnetyczna jest tańszym sposobem na zapisywanie danych niż dyski twarde. Oferuje przy tym o wiele większą żywotność. Odpowiednio przechowywana, może zostać odczytana nawet po kilkudziesięciu latach. Oczywiście, taśma magnetyczna nie jest odpowiedzią na wszystkie problemy z przechowywaniem ogromnych ilości informacji. W przypadku danych, do których wymagany jest natychmiastowy dostęp najlepiej sprawdzają się pamięci flash. Taśma magnetyczna zyskuje, jeśli chodzi o wieloletnie przechowywanie archiwalnych danych. Nic dziwnego, że naukowcy nie porzucili tej technologii - wręcz przeciwnie - trwają prace nad zwiększeniem pojemności tego typu nośników.