W dobie powszechnego użytku smartfonów oraz ciągłego przesiadywania w internecie, nie dziwi nikogo wyznaczanie miejskich spacerów w rytmie darmowych hotspotów. Moskiewscy radni ułatwią tę podróż, choć w nieco upiorny sposób. W pierwszej połowie przyszłego roku pojawią się bowiem, jak to nazwano, "strefy komfortu", czyli miejsca z darmowym Wi-Fi... na cmentarzach.

Wbrew pozorom pomysł ten wcale nie jest kuriozalny. Dotyczy bowiem miejsc takich jak cmentarz Nowodziewiczy, Wagańkowski czy Trojekurowski, które często zwiedzane są przez turystów - pochowano tam wielu sławnych ludzi. Na tym pierwszym znajdziemy grób znanego każdemu licealiście Michaiła Bułhakowa. Znajdują się tam też groby Nikołaja Gogola, Włodzimierza Majakowskiego czy, jeśli ktoś nie gustuje w literatach - Nikity Chruszczowa. Na cmentarzu Wagańkowskim można z kolei odwiedzić grób Bułata Okudżawy czy Włodzimierza Wysockiego.

Dostępu udzielić ma firma telekomunikacyjna YS System. Jej przedstawiciel, Jewgienij Abramow w wywiadzie z Klerk.eu stwierdził, że pomysł ten jest wynikiem ankiety - respondenci najbardziej narzekali na brak dostępu do internetu podczas zwiedzania cmentarzy.

Rosyjscy oficjele chcą tak naprawdę ułatwić turystom i odwiedzającym odnalezienie konkretnych grobów. Wyżej wymienione cmentarze są bowiem traktowane już raczej jako turystyczna atrakcja i muzeum, niźli jako po prostu miejsca pochówku. Stworzenie darmowego dostępu do sieci w takim miejscu jak najbardziej ma sens i jest na pewno lepsze niż stawianie średnio czytelnych tablic. Wie to każdy, kto próbował na np. paryskim cmentarzu Montparnasse znaleźć według planu grób Emila Ciorana.