Wiele firm tworzy internet przedmiotów, ale Microsoft wsparł inicjatywę open source zmierzającą do tego celu. Skąd ta nagła orientacja na otwartość?

Internet przedmiotów ciągle wydaje się bardziej przyszłością niż teraźniejszością, ale producenci sprzętu i oprogramowania poczynili już ogromne postępy. Dowodem na to są ostatnie działania Google. Kupiona przez nią firma Nest Labs, produkująca inteligentne termostaty, już stara się je zmienić w platformę dla internetu przedmiotów. Apple też myśli o inteligentnym domu.

Microsoft w AllSeen Alliance


Microsoft też musi mieć wizję internetu przedmiotów, ale ta firma najwyraźniej nie chce działać w oderwaniu od rynku. Wczoraj gigant ogłosił przystąpienie do sojuszu AllSeen Alliance, którego celem jest stworzenie inteligentnych urządzeń współpracujących ze sobą niezależnie od marki, systemu operacyjnego i innych elementów infrastruktury.
Konsorcjum AllSeen Alliance zostało uruchomione w grudniu 2013 roku z inicjatywy Linux Foundation. Wśród członków-założycieli znalazły się firmy LG, Panasonic, Qualcomm i TP-Link. Te firmy pracują nad bardziej uniwersalnym internetem rzeczy, opartym na otwartym projekcie AllJoyn.

Produkty, aplikacje i usługi stworzone na bazie projektu AllJoyn mają komunikować się na różne sposoby np. przez Wi-Fi, sieć elektryczną lub Ethernet, niezależnie od producenta i systemu operacyjnego, a nawet bez dostępu do sieci. Oprogramowanie pracuje na popularnych platformach, takich jak Linux, Android i Windows.

Microsoft pokochał otwartość?


- Możliwości są podobne jak we wczesnych czasach sieci (tj. internetu). Wyobraźcie sobie co by było, gdyby protokół http nie był standardem przyjętym przez wszystkich? Czy sieć miałaby taki wpływ na globalną łączność i możliwości biznesowe, które określiły ostatnie dekady? (...) jedna firma nie rozwiąże tych problemów i musimy zapewnić, że jesteśmy na dobrej drodze razem - czytamy w komunikacie prasowym Microsoftu.

Korzyści z otwartości są zrozumiałe, choć akurat firma Microsoft nie zawsze była gotowa do tego typu współpracy. Mogło się to zmienić dzięki nowemu szefowi i innej niż kiedyś pozycji rynkowej. Microsoft mógł zrozumieć pewną zasadę, którą kiedyś wykorzystywali jego konkurenci.

Jeśli Twój konkurent zrobił genialny produkt, najłatwiej będzie go pobić produktem bardziej otwartym. Właśnie dlatego Android mógł stanowić alternatywę dla iOS, bo był bardziej otwarty. To otwarty Firefox przyczynił się najpierw do złamania monopolu Internet Explorera. Właśnie dlatego Facebook inwestuje w serwery open source, bo chce mieć infrastrukturę konkurencyjną dla gigantów takich jak Google. Microsoft może liczyć na to, że otwartość da mu szczególne miejsce na rynku internetu przedmiotów.

[Marcin Maj]