Analitycy nie pozostawiają złudzeń. Sprzedaż komputerów osobistych w bieżącym roku nie należą do satysfakcjonujących. Spadek sprzedaży PC-tów nie powinien dziwić, bowiem urządzenia stacjonarne coraz bardziej wypierane są przez tablety, smartfony, czy inne urządzenia przenośne. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że w ubiegłym kwartale blaszaki zanotowały największy spadek od roku 2007. Przypomnijmy, że w tym czasie miały miejsce premiery pierwszych iPhone'ów, oraz owianego już czarną sławą Windowsa Vista - co z pewnością przyczyniło się wtedy do kiepskich wyników.

Według ekspertów pierwszy kwartał 2016 roku wprowadził na rynek niespełna 65 milionów komputerów osobistych, co daje prawie 10% spadku w rocznej skali. Warto przy okazji nadmienić, że jest to już szósty kwartał spadkowy pod rząd, a z sytuacją, w której sprzedaż spada poniżej 65 milionów mamy do czynienia pierwszy raz od roku 2007.

Liderem sprzedaży pozostaje wciąż Lenovo, jednak nawet ta marka notuje ponad 7% spadku. Gorsze wyniki notuje także Dell i HP, natomiast lekkim wzrostem pochwalić się mogą Asus i Apple.

Analitycy twierdzą, że główne powodu kryzysu rynku komputerów personalnych to mały popyt na Windowsa 10 wśród użytkowników biznesowych oraz niepewność na giełdzie papierów wartościowych. Należy też wziąć pod uwagę wysoką pozycję dolara.