O problemach z Samsungami Galaxy Note 7 z pewnością nikomu nie trzeba przypominać. Po wpadce wiele osób z pewnością mogło zauważyć, że Koreańczycy postępowali dość zachowawczo, podkreślając przy okazji nowych modeli jak duży nacisk położono na bezpieczeństwo akumulatorów. Tym razem Samsung postanowił jednak nieco zaryzykować.

Jak donoszą redaktorzy serwisu Hankyung, producent zamierza wznowić produkcję felernego modelu - naturalnie tym razem pozbawionego wad akumulatora. Firma chce w ten sposób zminimalizować straty, które poniosła w wyniku wielkiej akcji zwrotów swojego flagowca.

Poprawione konstrukcje trafić mają na rynki krajów rozwijających się, gdzie, jak najwyraźniej liczy firma, znajdą swoje grono odbiorców. Proces odnawiania urządzeń potrwać ma najprawdopodobniej do maja, a rozpoczęcie samej sprzedaży planuje się wstępnie na czerwiec.

Wśród krajów, w których będzie można zakupić odświeżone wersje Note 7 znajdą się Indie, Wietnam a możliwe że również Korea Południowa - czyli matecznik Samsunga.

Spośród 3,06 mln odzyskanych świeżo po premierze egzemplarzy do sprzedaży ma powrócić aż 2,5 mln. To niebagatelna liczba, może więc faktycznie to jest jakiś pomysł? Pytanie tylko, czy to dobre posunięcie dla wizerunku marki...