Microsoft coraz lepiej zarabia na Surface czy Office 365, ale gorzej stoi główny element jego biznesu - Windows. Wyniki finansowe pokazują więc, że Microsoft bardzo zmienia się w środku, a nie tylko na zewnątrz.

Microsoft ogłosił swoje wyniki finansowe za ostatni kwartał roku 2014. Firma zanotowała przychody na poziomie 26,5 mld dolarów, co oznacza wzrost o 8% w porównaniu z ubiegłym rokiem. Niestety zysk netto spadł do 5,86 mld, podczas gdy rok wcześniej wynosił 6,56 mld.

Bardziej interesujące będzie przyjrzenie się temu, jak radziły sobie poszczególne działy firmy.

Surface stoi lepiej, Windows gorzej


Przychody z urządzeń i usług konsumenckich wzrosły o 8%, do 12,9 mld USD. Microsoft podkreślił, że:
  • przychody z Surface wyniosły 1,1 mld dolarów, co oznacza wzrost o 24% (według firmy to zasługa Surface Pro 3);
  • liczba subskrybentów Office 365 osiągnęła 9,2 mln, co oznacza 30% wzrostu w porównaniu z ubiegłym kwartałem;
  • sprzedano 6,6 mln konsol Xbox;
  • przychody z reklam w wyszukiwarce wzrosły o 23%;
  • przychód ze sprzedaży telefonów wyniósł 2,3 mld dolarów i sprzedano 10,5 mln urządzeń Lumia;
  • przychód z Windows OEM Pro spadł o 13% i o tyle samo spadł przychód z Windows OEM "non-Pro".

Przychody z produktów i usług dla firm wzrosły o 5% do 13,3 mld USD, przy czym:
  • przychód z usług chmurowych dla firm wzrósł o 114%;
  • przychód w produktów i usług biurowych dla firm spadł o 1%;
  • wzrost zanotowały usługi i produkty serwerowe (9%) oraz przychody z licencji zbiorowych na Windows (3%).

Kto wie, co będzie dalej?


Oczywiście w czasie ogłaszania wyników finansowych przedstawiciele Microsoftu starali się wskazywać na te dobre strony. Przychody z usług chmurowych wyglądają świetnie. Xbox stoi mocno i nawet Surface wydaje się mieć przed sobą jakąś przyszłość. Mimo to ceny akcji Microsoftu spadły, a ma to związek właśnie z osłabionymi przychodami z Windowsa, obserwowanymi nie od dziś. Wszyscy zdają sobie sprawę, że we flagowym produkcie Microsoftu pojawiły się pęknięcia.

W dłuższej perspektywie te pęknięcia mogą Microsoftowi pomóc, tzn. firma może się dzięki nim wyłamać z dotychczasowej pozycji na rynku. Proces restrukturyzacji nigdy nie jest bezbolesny, a Satya Nadella jest bardzo konsekwentny w prowadzeniu tego procesu.

Najnowsze wyniki finansowe nie zachwyciły, ale dlaczego? Wielu ludzi zdało sobie sprawę, że Microsoft naprawdę się zmienia. Zapowiedzi tych zmian widzieliśmy na ostatniej konferencji poświęconej Windows 10, ale wyniki finansowe to więcej niż obiecanki dotyczące nowego systemu. Zmiany będą głębokie, a towarzyszy im niepewność. Będzie się ona utrzymywać jeszcze jakiś czas.

[Marcin Maj]