Za dziewięć dni odbędzie się konferencja Apple'a, w trakcie której zostanie pokazany iPhone SE. Po jego premierze z oferty mają zniknąć iPhone'y 6 z 2014 roku, ale co ciekawe, iPhone 5s z 2013 roku pozostanie w sprzedaży i Apple może znacząco obniżyć jego cenę.

Analityk Gene Munster z firmy Piper Jaffray stwierdza, że cena iPhone'a 5s może spaść do 250-350 dolarów. Podobne prognozy przedstawia Rod Hall z firmy J.P. Morgan, który uważa, że cena spadnie do 350 dolarów.

Apple może to zrobić, aby spróbować powalczyć na rynku smartfonów ze średniej półki cenowej. Jak dobrze wiemy, firma z Cupertino nigdy tego nie próbowała, ale analitycy wierzą, że w tym roku Apple może tak poeksperymentować. Tym bardziej, że Apple w tym kwartale spodziewa się historycznego spadku sprzedaży iPhone'ów. Walka o klienta w niższym przedziale cenowym może sprawić, że liczba sprzedanych smartfonów będzie większa.

Dokładne szczegóły powinniśmy poznać 21 marca, w trakcie konferencji w Cupertino. Wtedy Apple zaprezentuje iPhone'a SE oraz 9,7-calowego iPada Pro i jest bardzo możliwe, że pochwali się planami dotyczącymi obniżenia ceny iPhone'a 5s.