Przez kilka ostatnich tygodni mogliśmy obserwować spór Dawida z Goliatem. Firma ZeniMax oskarżyła Oculus VR o kradzież pomysłu podczas opracowywania gogli Oculus Rift. Ostatecznie ci drudzy będą musieli zapłacić odszkodowanie w wysokości pół miliarda dolarów za złamanie praw autorskich. A mogło być jeszcze gorzej!

Oculusowi udało się wybronić z oskarżenia kradzieży tajemnicy handlowej, co było w tym sporze najpoważniejszym zarzutem i z pewnością uchroniło przedsiębiorstwo od jeszcze większych strat finansowych. Na orzeczoną przez sąd karę złożyło się natomiast potwierdzenie winy złamania umowy poufności, naruszenia praw autorskich oraz nie ujawnienia współautorów projektu Oculus Rift.

Dla ZeniMax to jednak za mało. Firma zdążyła już poinformować, że zamierza wystąpić o całkowite wstrzymanie sprzedaży Oculusów. Przypomnijmy przy okazji, że Zeni na początku procesu wnosiło o odszkodowanie wynoszące aż 4 miliardy dolarów, czyli osiem razy tyle, ile finalnie udało się wygrać.

Najprawdopodobniej nie należy więc spodziewać się końca tej potyczki.