Google wstrzymuje sprzedaż okularów Glass, najwyraźniej w celu opracowania finalnego produktu dla mas. Tak czy owak jest to koniec produktu, jaki był pokazywany do tej pory.

15 stycznia b.r. firma Google ogłosiła, że projekt Google Glass wyrósł z fazy laboratoryjnej i nie będzie już rozwijany w ramach eksperymentów Google X. Teraz w Google ma powstać ekipa od Google Glass, która najwyraźniej będzie pracować nad ostatecznym produktem. Program dla pierwszych testerów (Explorer Program) zostanie zamknięty. 19 stycznia będzie ostatnim dniem, w którym będzie można dostać testowe okulary.

- Trudno uwierzyć, że Glass startował jako niewiele więcej niż maska do nurkowania podłączona do laptopa - czytamy we wpisie na Google+. Do wpisu została dorzucona grafika, która najwyraźniej prezentuje pierwsze prototypy.

Założyciel Nest poprowadzi Glass


Nieco więcej informacji na temat planów Google znajdziemy w mediach. BBC podaje, że osobą odpowiedzialną za rozwój nowego produktu będzie Tony Fadell, założyciel firmy Nest Labs. To firma rozwijająca inteligentne urządzenia domowe, która została przejęta przez Google. To jednak nie oznacza, że Google Glass będzie produktem Nest. To będzie produkt Google.

BBC zaznacza też, że mimo zapowiedzi dalszych prac, obecny przeskok naprawdę jest końcem Google Glass. To koniec tego produktu, jaki do tej pory widzieliśmy.

Google sprzedawała swoje okulary za 1500 dolarów. Według ekspertów takie urządzenie mogłoby kosztować 300 dolarów. Pionierzy raczej nie byliby zachwyceni, gdyby teraz masa ludzi mogła sobie o wiele taniej kupić ten sam gadżet. Google powinna więc wyraźnie go ulepszyć, ale nie prowadząc sprzedaży. Na rynek może wyjść coś nowego, co będzie odebrane jako nowy produkt.

Nie da się też ukryć, że przejście w "tryb niewidzialności" daje twórcom Google Glass pewną wygodę. Presja czasowa będzie mniejsza. Można w tym czasie podpatrzeć co robi konkurencja, a potem wyjść z własnym produktem i jeszcze powiedzieć: "my i tak my byliśmy pierwsi".

Można się też spotkać z komentarzami, że Google w istocie chce zamknąć projekt Google Glass, ale chce to zrobić z twarzą. Przejście w "tryb niewidzialności" można przedstawić jako zapowiedź rozwoju, a następnie można po cichu zamknąć projekt, który był martwy. To oczywiście niewykluczone, ale na chwilę obecną wszyscy podziewają się dalszego rozwoju.

Początek rewolucji czy pomyłka?


Google Glass z pewnością narobiło szumu. Miało duży udział w promowaniu idei urządzeń ubieralnych (wearables). Jednocześnie ujawniło pewne wady tych urządzeń jak wątpliwa użyteczność, możliwy zły wpływ na samopoczucie oraz problemy natury społecznej.

Oczywiście żadna z tych wad nie powstrzyma ludzi przed stosowaniem takich urządzeń i cieszenia się ich zaletami. Nie bez znaczenia jest to, że Google Glass zainspirowało innych twórców urządzeń jak Telepathy. Najbliższe lata pokażą, czy Google Glass będzie początkiem rewulcji, rewolucją samą w sobie, a może tylko ślepym zaułkiem w rozwoju elektroniki konsumenckiej?

[Marcin Maj]