Firma Intel średnio co dwa lata podwajała liczbę tranzystorów w swoich procesorach. Teraz dochodzimy do pewnej granicy, która może być trudna do przeskoczenia.

Jak dobrze wiecie 14 nm wymiar technologiczny opóźnił się już o rok, bowiem procesory o architekturze Broadwell i Skylake produkowane na masową skalę mają być dopiero niebawem. Na wymiar 10 nm będziemy musieli zaczekać kolejne dwa lata, jak nie dłużej.

Trzeba przyznać, że Niebiescy i tak bardzo dobrze radzą sobie na rynku, ponieważ Samsung, który także specjalizuje się w produkcji układów scalonych zapowiedział, że z procesem 14 nm wejdzie do sklepów dopiero w II kwartale tego roku. Amerykanie dodali, że wymiar 10 nm będzie najwcześniej w 2017 roku i zostanie on nazwany jako Cannonlake. Ma to być ulepszona architektura Skylake. W związku z tym prawdopodobnie przez kolejne dwa lata nie zobaczymy na rynku nowej rodziny procesorów. Przypomnijmy, że Skylake ma wprowadzić nową podstawkę LGA1151 oraz obsługę pamięci RAM DDR4.

Czyżby szykował sie sukces na miarę Sandy Bridge? Wiele na to wskazuje. Ciekawe czy tym razem uda się Intelowi zmotywować swoich klientów do wymiany procesora na nowszy, bowiem ci co przesiedli się na Sandy Bridge do dzisiaj nie dają się namówić na zakup niczego innego.