Komunikacja SMS-owa stała się popularna w samorządach, nie tylko w sytuacjach kryzysowych. Obecnie około 600 miast korzysta z takiego rozwiązania, a SMS-y trafiają do przeszło pół miliona Polaków. W przyszłym roku rynek tego typu rozwiązań wzrośnie o 20-30 proc.

- Kanałów komunikacji miast czy gminy z mieszkańcami jest sporo: urzędnicy mogą dzwonić, wysyłać maile, ale wydaje się, że najprostszą, najszybszą i najtańszą ścieżką jest wiadomość SMS - wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Andrzej Ogonowski, dyrektor ds. marketingu & PR ułatwiającej komunikację platformy SMSAPI.pl. - Jest to przede wszystkim kanał szybkiego i bezpośredniego dotarcia, bo taki komunikat trafia wprost do kieszeni odbiorcy i jest odczytywany w ciągu jednej minuty - dodaje.

Jak wynika z danych platformy SMSAPI.pl, obecnie około 600 miast korzysta z takiego rozwiązania. SMS-y do mieszkańców wysyłane są nie tylko przez duże ośrodki, jak Warszawa, Katowice, Kraków czy Rzeszów (pionier tej ścieżki komunikacji z mieszkańcami, który ją wdrożył w 2009 roku), lecz także mniejsze miasta i gminy. Obecnie prawie pół miliona Polaków otrzymuje bezpłatne powiadomienia.

- Tym kanałem komunikacji można przekazywać wszelkie możliwe informacje, począwszy od powiadomień kulturalnych, sportowych, przez powiadomienia o zagrożeniach pogodowych czy utrudnieniach w ruchu drogowym - mówi Ogonowski. - Sam fakt, że Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji korzysta z tego powiadomienia w programie RSO, czyli Regionalnym Systemie Ostrzegania, świadczy o tym, że to rozwiązanie jest efektywne - dodaje.

Subskrypcje SMS cieszą się też coraz większą popularnością wśród mieszkańców. W jednym z niewielkich powiatów województwa śląskiego już w pierwszym miesiącu od uruchomienia usługi zapisało się do niej 250 osób. Dziś z systemu korzysta 920 mieszkańców. SMS daje także możliwość komunikacji dwukierunkowej, co niedawno wykorzystał Szczecin, gdzie w ten sposób można oddawać głos na projekty z budżetu obywatelskiego.

- Przyszłość krótkich wiadomości tekstowych wydaje się dość logiczna - prognozuje Ogonowski. - Niebawem będzie można wykorzystać komunikację dwukierunkową do tego na przykład, by starsze osoby z domu mogły uczestniczyć w życiu miasta - dodaje.

Zdaniem Andrzeja Ogonowskiego w przyszłym roku rynek tego rodzaju rozwiązań wzrośnie o około 20-30 proc.

- Nie przewiduję szybkiego upadku komunikacji SMS - prognozuje Andrzej Ogonowski. - W ostatnich latach obserwujemy wciąż tendencję wzrostową i wydaje mi się, że w 2016 roku nadal tak będzie. Staramy się wdrażać wiele nowych rozwiązań, w tym rozbudowujące treść skrócone linki. Chcemy dążyć do tego, aby w miarę możliwości technicznych, jakie daje ten kanał komunikacji, dostarczać jak najwięcej nowych, bogatych rozwiązań - dodaje.