Zwykła kamera internetowa może działać jak Kinect po stosunkowo prostej modyfikacji. Technika opracowana przez badaczy Microsoftu robi duże wrażenie.
Badacze Microsoftu opracowali rozwiązanie, które pozwala na zmianę niemal dowolnej kamery w detektor ruchu, taki jak Kinect.

Konieczna jest drobna modyfikacja kamery. Trzeba dołożyć do niej diody LED oraz zastosować filtry, które pozwolą lepiej wychwytywać podczerwień. Taką modyfikację można wykonać w 10 minut (jeśli wiemy jak). Resztę robi oprogramowanie, które dokonuje mapowania głębokości na podstawie intensywności obrazu w podczerwieni.

Nawet kamera z telefonu może być zmodyfikowana i użyta w tej technice. Badacze pokazali, że ich rozwiązanie może być używane m.in. do sterowania ruchem oraz do wykrywania ekspresji twarzy. Rozwiązanie nie jest wrażliwe na światło otoczenia, działa dość płynnie i sprawdza się przy mniejszych odległościach, a więc jest w sam raz do użycia przy komputera.

Nie jest to pierwszy raz, gdy badacze Microsoftu prezentują detektor ruchu stworzony przy użyciu prostego sprzętu. Udało im się stworzyć nawet detektor pozbawiony kamer, pracujący na ultradźwięki i wymagający tylko mikrofonu i głośników. Tego typu nowinki nie zawsze wchodzą do powszechnego użycia, ale może tym razem będzie inaczej?