Ubuntu One to usługa chmurowa związana z popularną dystrybucją Linuksa. Zostanie zamknięta choć może się wydawać, że właśnie tej usługi Ubuntu teraz potrzebuje.

Firma Canonical stojąca za dystrybucją Ubunu wczoraj ogłosiła, że zamknie usługę Ubuntu One. Szefowa firmy Jane Silber stwierdziła, że jest to trudna decyzja, niemniej firma musi się skupić swoich "strategicznych inicjatywach".

Czy Ubuntu One nie miała charakteru strategicznego? Była to usługa chmurowa umożliwiająca synchronizację plików. Takie usługi są dzisiaj bardzo ważne, a przecież Ubuntu szykuje się do wejścia w tym roku na rynek smartfonów.

Ubuntu One - ofiara wojen o chmurę


Niestety Jane Silber przyznaje, że ostra konkurencja między usługami chmurowymi utrudnia firmie Canonical dostarczenie usługi prawdziwie konkurencyjnej.

- Jeśli oferujemy usługę, chcemy by konkurowała w skali globalnej i dla trwania Ubuntu One oznaczałoby to więcej inwestycji, niż chcemy poczynić. Zamiast tego wybraliśmy inwestowanie w tworzenie absolutnie najlepszej, otwartej platformy, która uwypukli najlepsze usługi i treści naszych partnerów - napisała Silber na blogu Canonical.

Pobierz dane do końca lipca


Canonical chce sprawić, aby zamknięcie Ubuntu One było jak najmniej bolesne dla obecnych użytkowników. Dlatego najpierw wyłączona zostanie możliwość dokupienia miejsca w ramach usługi Ubuntu One. Ponadto usługa nie będzie dołączona do kolejnej wersji systemu - Ubuntu 14.04 LTS.

Obecnie dostępne usługi będą niedostępne od 1 czerwca 2014. Treści użytkowników będą dostępne do pobrania jeszcze do 31 lipca, a potem zostaną usunięte. Klienci, którzy wykupili roczną subskrypcję, dostaną zwrot kosztów liczony od wczoraj, mimo iż usługa pozostanie dostępna do czerwca. Zamknięcie nie wpływa na usługę Ubuntu Single Sign On.

Ponadto firma postara się zapewnić jak najłatwiejsze pobieranie treści, a kod wypracowany przy Ubuntu One zostanie udostępniony jako open source. Teoretycznie każdy będzie mógł stworzyć otwartą platformę synchronizacji plików.

Reakcje na decyzję firmy są różne. To oczywiste, że najbardziej zawiedzione są osoby, które uzależniły się od Ubuntu One. Wiele osób twierdzi, że nie interesowała ich ilość miejsca. Ludziom podobała się niezależność od takich gigantów jak Google czy Microsoft.

[Marcin Maj]