Firma LeTV zaprezentowała trzy nowe smartfony, które wyposażono w złącza USB typu C (odwracalne). USB typu C zastosowane w smartfonach LeTV jest kompatybilne ze standardem USB 2.0.

Rodzina LeTV One składa się z podstawowej wersji smartfona, modelu LeTV One Pro oraz LeTV One Max. Ostatni z nich jest już dość sporych rozmiarów phabletem, ponieważ został wyposażony w 6,33-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli (464ppi). Na szczęście dzięki maksymalnemu zmniejszeniu bocznych ramek telefon pod względem szerokości jest bardzo podobny do Nexusa 6 i innych tego typu konstrukcji. Wyświetlacz zajmuje aż 80,3% przedniego panelu.

Pod maską zamontowano ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 810 (4 rdzenie Cortex A57 2 GHz i 4 Cortex A53 1,5 GHz), 4 GB pamięci LPDDR4, aparat Sony IMX230 21 MPix z podwójną diodą LED, przednia kamerka 4 MPix z technologią UltraPixel, 64 lub 128 GB pamięci wbudowanej na pliki oraz baterię o pojemności 3400 mAh. Nie zabrakło dwóch slotów na karty SIM, czytnika linii papilarnych i portu USB type-C. Całość ma wymiary 167,1 x 83,5 x 8,9 mm i waży 204 gramy. Działa on pod kontrolą Androida 5.0 Lollipop.

Modele One i One Pro wyposażono w aparat fotograficzny 13 Mpix z OIS i podwójną diodą LED oraz 5,5-calowe ekrany, ale o różnej rozdzielczości. Pierwszy model ma wyświetlacz full HD, a drugi QHD. LeTV One Pro pracuje pod kontrolą Snapdragona 810, który wspomagany jest przez 4 GB pamięci RAM i 32 GB pamięci na dane. Z przodu również umieszczono kamerkę UltraPixel do selfie. Tańszy model ma jednak trochę słabsze podzespoły i są to: procesor MediaTek Helio X10, 3 GB pamięci RAM i bateria o pojemności 3000 mAh. Nie ma również kamerki UltraPixel. Zamiast niej znajdziemy zwykłą kamerę 5 Mpix.

Za model najsłabszy zapłacimy 240 dolarów, a za One Pro 32 GB ok. 400 dolarów. Wersja 64 GB to wydatek rzędu 435 dolarów. Nie podano jednak sugerowanej ceny największej wersji LeTV. Na początku telefony będą sprzedawane w Chinach, a później w USA. Bardzo możliwe, że potem nowe urządzenia trafią również do Europy. Niestety nie wiadomo kiedy mogłoby to nastąpić.