Snapchat kojarzony z raczej rozrywkową usługą dla nastolatków pozwoli na przesyłanie pieniędzy pomiędzy użytkownikami. Początkowo nie będzie na tym zarabiał.
Snapchat wciąż jest uznawany za bardzo obiecującą usługę, mimo iż Facebook zaczął z nim bezpośrednio konkurować (prawdopodobnie po odrzuceniu propozycji przejęcia). Siłą Snapchata jest popularność wśród młodzieży, ale właśnie wczoraj Snapchat uruchomił nową usługę, która adresowana jest do ludzi dorosłych (przynajmniej takich po 18-tce) i w pewnym sensie wyprzedza coś, co chciał zrobić Facebook.

Snapcash - wystarczy znaczek $


Snapchat przedstawił funkcję Snapcash, która umożliwia przesyłanie pieniędzy pomiędzy użytkownikami. Funkcja ta bazuje na opisywanej już w Dzienniku Internautów usłudze Square Cash. W celu przesyłania pieniędzy trzeba jednorazowo dodać swoją kartę płatniczą. Dane o kontach i kartach będą przechowywane przez firmę Square. Nie będzie ich na serwerach Snapchata.

Z punktu widzenia użytkownika Snapchata przesyłanie pieniędzy będzie proste. Wystarczy wysłać prywatną wiadomość ze znakiem $ i kwotą (np. Tutaj masz swoje $15). Aplikacja rozpozna chęć wysłania pieniędzy (tzn. tekst "$15") i nad klawiaturą zabłyśnie specjalny zielony przycisk. Wciśnięcie tego przycisku spowoduje wykonanie płatności. Widać to na filmie poniżej, który jest nie tylko instrukcją, ale też reklamą usługi.

Ta usługa będzie początkowo dostępna dla ludzi z USA, w wieku przynajmniej 18 lat, którzy mają kartę VISA lub Mastercard. Usługa będzie absolutnie bezpłatna i tutaj rodzi się pytanie, po co Snapchat to robi, jeśli nie chce zarobić.

Nowa funkcja i co dalej?


Oficjalnie szef Snapchata Evan Spiegel powiedział serwisowi Re/Code, że chodziło o dostarczenie nowej funkcji dla użytkowników Snapchata. Teraz usługa jest bardziej użyteczna. Snapchat nie ma zamiaru konkurować z takimi graczami jak PayPal, a szczególnie nie ma zamiaru konkurować z firmą Square, która dostarczyła rozwiązanie do płatności.

Firma Square też skorzysta, bo może zyskać wielu nowych użytkowników i będzie reklamowana dzięki Snapchatowi. Nie jest jednak powiedziane, że taki stan będzie trwał wiecznie.

Jeśli przesyłanie pieniędzy stanie się popularne, Snapchat może z czasem dojść do wniosku, że warto mieć własne rozwiązanie do płatności. Snapchat może też próbować jakichś działań w zakresie sprzedaży e-usług lub towarów, które będą się opierać na istniejącej już usłudze płatności. Wydaje się, że twórcy Snapchata przyjęli model działania obserwowany w takich firmach jak Google czy Facebook. Najpierw wprowadzona będzie nowa usługa, a potem się okaże, co z tą usługą można zrobić.

Nikt dziś nie wątpi, że mobilne płatności to rynek z przyszłością. Właśnie dlatego firma Apple wprowadziła Apple Pay. Właśnie dlatego PayPal chciał się oddzielić od eBaya, a Facebook myśli o płatnościach przez Messengera.

[Marcin Maj]