Polscy widzowie chcą oglądać najważniejsze transmisje rozgrywek sportowych, ale bardzo często nie mają do nich dostępu. Aż 33 proc. Polaków chciałoby bezpłatnie oglądać mecze piłki nożnej, a 25 proc. mecze piłki siatkowej - tak wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) dla SES Astra.

Po latach stagnacji polscy kibicie nie mogą narzekać na występy Polaków walczących w różnych dyscyplinach sportowych na arenach całego świata. Tylko w minionym roku Polacy sięgnęli po złoto w Mistrzostwach Świata w piłce siatkowej pokonując m.in. reprezentację Brazylii i Niemiec, a także wywalczyli kilka medali podczas Mistrzostw Świata w Lekkoatletyce w Pekinie. Wyjątkowo udane dla naszych rodaków były również ubiegłoroczne Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Soczi. Emocje związane z ostatnim sukcesem Agnieszki Radwańskiej w Singapurze czy niezwykle zaciętym finałem Wimbledonu świadczą o tym, że Polscy widzowie uwielbiają oglądać sport. Nie wszyscy jednak wiedzą, że mogą mieć bezpłatny dostęp do transmisji z interesujących ich wydarzeń.

Badanie IBRiS potwierdza ogromne zamiłowanie Polaków do sportu. Aż 74 proc. pytanych sygnalizuje chęć oglądania bezpłatnych transmisji sportowych, bez wychodzenia z domu, w szczególności w przypadku piłki nożnej (33 proc.), piłki siatkowej (25 proc.), sportów walki (9 proc.) i piłki ręcznej (7 proc.). Pozostałe dyscypliny, do których widzowie chcieliby mieć bezpłatny dostęp to: skoki narciarskie (6 proc.), wyścigi żużlowe (6 proc.), lekkoatletyka (5 proc.), tenis stołowy/ziemny (5 proc.) i koszykówka (4 proc.).

Dobra wiadomość dla prawdziwych kibiców jest taka, że większość transmisji najbardziej popularnych dyscyplin dostępna jest w niekodowanym odbiorze satelitarnym, m.in. dzięki satelitom ASTRA. Polacy mają obecnie do wyboru bezpłatne kanały sportowe, m.in.: equi 8 TV, Eurosport, czy Sport 1 w języku niemieckim. Można na nich obejrzeć mecze piłki nożnej, wyścigi Formuły 1, rozgrywki tenisa czy sporty zimowe.

[Łukasz Szewczyk]