Liczniki polubień stron na Facebooku uwzględniają także konta nieaktywne oraz polubienia osób zmarłych. Facebook chce zrobić z tym porządek, co może objawić się spadkiem widocznej na stronie liczby polubień.

Facebook ogłosił zamiar zrobienia porządków z liczbą polubień. Do tej pory liczniki na stronach uwzględniały polubienia osób zmarłych, których konta przeszły w status "In memoriam". Uwzględniano także polubienia kont dezaktywowanych (Facebook pozwala dezaktywować konta z możliwością powrotu na Facebooka).

W najbliższym czasie polubienia z kont "In memoriam" oraz dezaktywowanych przestaną być uwzględniane w licznikach polubień. To oznacza, że administratorzy stron mogą zaobserwować lekki spadek liczby "lajków".

Zdaniem Facebooka będzie to miało swoje dobre strony. Przede wszystkim dane dotyczące liczby polubień będą odzwierciedlały faktyczną aktywność ludzi na facebookowej stronie. Firmy prowadzące strony (a więc inwestujące w to czas, pracę i pieniądze) będą lepiej zorientowane w zasięgu i wartości tej strony. Nie ma sensu płakać po utraconych polubieniach, skoro te polubienia i tak fałszowały obraz rzeczywistości.

Inna rzecz, że dane Facebooka będą teraz spójniejsze. Już wcześniej Facebook odfiltrowywał komentarze i polubienia generowane przez konta dezaktywowane lub konta "In memoriam". Warto dodać, że jeśli jakieś dezaktywowane konto zostanie reaktywowane, Facebook od razu uwzględni je w liczniku polubień.

Co by tu zrobić, żeby sprzedać reklamę?


Nawet jeśli dostrzegamy zalety tej zmiany dla administratorów, to z pewnością Facebook ma na uwadze zwłaszcza swój interes. Firma chce, aby strony na Facebooku były wiarygodnym źródłem informacji o aktualnym zainteresowaniu marką, akcją, tematem lub produktem. Facebookowi zależy również na tym, by ludzie mieli powody do kupowania reklam w tym serwisie.

Zapewne znajdą się osoby, które powiedzą, że obcinanie liczby polubień może być próbą zmuszania posiadaczy stron do inwestowania w nowe polubienia (czytaj: inwestowania w promocję na Facebooku).

Przypomnijmy, że w listopadzie ubiegłego roku Facebook postanowił tak zmienić swoje algorytmy, by zredukować liczbę "nadmiernie promocyjnych" wpisów wyświetlanych użytkownikom. Gdy Facebook ogłaszał te zmiany, zapewniał, iż chodzi mu głównie o wyższą jakość treści w serwisie. Nie da się jednak ukryć, że serwis chce zmusić posiadaczy stron do płacenia za promocję i z tego powodu dawkuje ostrożnie promocję darmową.

[Marcin Maj]

Firma ProLine aktywnie uczestniczy w portalach społecznościowych. Zapraszamy do kontaktów przez kanały socialmedia: