W YouTube znajdowała się luka, która umożliwiała skasowanie dowolnego filmu, którą zidentyfikował rosyjski haker - Kamil Hismatullin.
Kilka dni temu rosyjski haker Kamil Hismatullin odkrył bardzo poważną lukę w serwisie YouTube, która pozwalała praktycznie każdemu na usunięcie dowolnego filmu w nim umieszczonego. Co ciekawe, haker trafił na nią całkiem przypadkowo. W trakcie szukania błędów umożliwiających wykonanie ataków XSS lub CSRF. Rosjanin na badaniu sprawy spędził tylko 6-7 godzin, z czego - jak sam żartuje - kilka poświęcił na rozważania, czy nie wyczyścić kanału Justina Biebera.

Luka została już usunięta, bo Hismatullin poinformował o niej Google. Firma z Mountain View nagrodziła hakera kwotą 5 tysięcy dolarów. Jak widzicie, szukanie luk się opłaca.