Microsoft nie chce na siłę przekonywać klientów usług chmurowych, że przekazywanie danych do USA jest bezpieczne. Firma zapowiada korzystanie z centrów danych w Niemczech i Wielkiej Brytanii.

Od ubiegłego miesiąca firmy IT, politycy i prawnicy głowią się nad tym co zrobić z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie Safe Harbour. Przypomnijmy, że Trybunał zakwestionował ważność porozumienia, na mocy którego od kilkunastu lat dane Europejczyków były przesyłane z UE do USA. Podważenie porozumienia było efektem skargi austriackiego aktywisty Maksa Schremsa, który z kolei zareagował na doniesienia Edwarda Snowdena sugerujące, że USA to nie jest bezpieczne miejsce dla danych.

Microsoft: Wrażliwe dane zostaną w Europie


Politycy pracują już nad nowym porozumieniem, ale Microsoft zdecydował się na posunięcie, które rozwiąże problem od strony technicznej. Przedwczoraj firma ogłosiła, że będzie oferować komercyjne usługi chmurowe (Microsoft Azure oraz Office 365) dzięki centrom danych zlokalizowanym w Wielkiej Brytanii. Firma zapowiedziała też rozwijanie centrów danych w Irlandii i Holandii.

Dodatkowo wczoraj w Berlinie Microsoft ogłosił, że ma zamiar uruchomić nowe centra danych w Niemczech (w Magdeburgu i Frankfurcie). Te obiekty również posłużą do oferowania usług chmurowych, w tym Azure, Office 365 oraz Dynamics CRM Online.

Firma przyznała, że nowe centra danych mają odpowiadać nie tylko na rosnące zapotrzebowanie na usługi chmurowe w Europie. Mają również zapewnić, że sposób przetwarzania danych będzie zgodny z lokalnym prawem, a klienci będą wiedzieli gdzie dane fizycznie się znajdują. Oferta bazująca na centrach danych w Niemczech ma odpowiadać potrzebom organizacji przetwarzających dane urzędów, dane finansowe albo zdrowotne. Mówiąc krótko Microsoft chce przekonać, że najbardziej wrażliwe dane nie "wyjadą" do USA.

Nowe niemieckie centra będą kontrolowane przez T-Systems, spółkę zależną Deutsche Telekom. Ma ona stanowić coś w rodzaju zaufanego zarządcy danych. Microsoft będzie otrzymywał dostęp do danych tylko za pozwoleniem klientów lub T-Systems. Cały ten proces ma podlegać nadzorowi.

- Microsoft jest pionierem nowego, unikalnego rozwiązania dla klientów w Niemczech i Europie. Teraz klienci, którzy chcą lokalnej kontroli nad danymi w połączeniu z usługami chmurowymi Microsoftu, mają taką opcję - mówił Timotheus Höttges, CEO Deutsche Telekom.

Nowe centra danych będą dostępne w pierwszej połowie 2016 roku dla klientów z UE i EFTA.

Odpowiedź na wyrok ws. Safe Harbour?


W oficjalnych komunikatach Microsoft nie wspomina o tym, aby udostępnianie nowych centrów danych w Europie miało związek z wyrokiem ws. Safe Harbour. Niemniej wiadomo, że różne amerykańskie firmy rozważają korzystanie z europejskich serwerowni. Ma to związek nie tylko z wyrokiem, ale także z chęcią odzyskania zaufania po aferze Snowdena. Analitycy uważają, że dane przechowywane w UE nie będą łatwo dostępne dla amerykańskiego rządu. Dodajmy, że obecnie w USA trwają prace nad ustawą CISA, która również może służyć uzyskiwaniu dostępu do danych.

Po ogłoszeniu planów Microsoft wzrosły ceny akcji tej firmy. Nic dziwnego. Usługi chmurowe mają kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju usług IT. Nikt nie chce chmury, której nie można zaufać.

[Marcin Maj]